
100-letni żółw z Galapagos o imieniu Diego przyczynił się do przyjścia na świat swoich 800 potomków. Pomogło mu w tym na pewno jego długie życie, co uratowało jego gatunek przed wyginięciem.
Zauważono bowiem kiedyś, że na Wyspach Galapagos nie ma już prawie gigantycznych żółwi z wyspy Hood Island i gdyby nie Diego, stracilibyśmy ten gatunek już na zawsze.
Żółw olbrzymi Hood Island został uznany za gatunek, który należy traktować z odpowiednią powagą i dbałością, a w dodatku dzięki temu wielu z nas mogło dowiedzieć się o Diego, który przebywał w jednym z zoo. Ponieważ żółwie te były bliskie wyginięcia, biolodzy postanowili powierzyć Diego zadanie związane z przedłużeniem tego prawie wymarłego gatunku. Diego stanął na wysokości zadania, ponieważ na świat przyszło 800 jego potomków.

Obecnie istnieje program ratowania gigantycznych żółwi z wyspy Hood Island, a w ramach tego programu wypuszczono na wyspę 2000 nowych żółwi. Najlepsze jest to, że spośród tych 2000 stworzeń aż 40% to dzieci Diego, a w świecie przyrody taka liczba robi naprawdę wrażenie.



