Zostań moją teściową!

– „Witam!” – Powiedział młody człowiek, gdy otworzyłam drzwi.

– Witaj, Kasi nie ma w domu, jeśli masz zamiar się z nią zobaczyć to dopiero będzie jutro!

– Nie przyszedłem do Kasi, przyszedłem do Ciebie! – Chłopak wręczył mi mały bukiet kwiatów, które już zaczęły więdnąć. – Przepraszam za bukiet, ale w pobliskich kwiaciarniach nie ma innych kwiatów.

– Dlaczego w ogóle przychodzisz z kwiatami?

– Jak to dlaczego? Bo do kobiety nie można przyjść bez kwiatów!

– Czy na pewno przyszedłeś do mnie?

– Jeśli jesteś matką Kasi Szymkiewicz, to tak.

– Tak, jestem jej matką. A czego Ty ode mnie chcesz?

– A ja przyszedłem złożyć Ci propozycję! Proszę zostań, moją teściową!

– Zwariowałeś? Czy po prostu coś źle usłyszałam?

-Nie, wszystko dobrze usłyszałaś! Proszę Cię, żebyś została moją teściową!

– Wejdź! Kim Ty w ogóle jesteś? Jak masz na imię?

– Jestem Andrzej.

– Chodźmy do kuchni!

– Poczekaj, muszę zdjąć buty.

– Nie trzeba! Nie rozumiem czego chcesz ode mnie. Widzę Cię po raz pierwszy w życiu. Czy jesteś normalny?

– Jestem normalny!

– Nie sądzę! Mężczyzna powinien oświadczyć się dziewczynie, którą zamierza poślubić. A Ty składasz mi propozycję, abym została Twoją teściową. Jak mogę czuć się z tym normalnie?

– Oświadczyłem się Kasi, ale powiedziała, że jej decyzja nie jest ostateczna.

– Jak to? Dlaczego?

– Powiedziała, że zawsze kierowałaś jej życiem. Decydujesz o wszystkim za nią, dlatego przyszedłem do Ciebie i poprosiłem, żebyś została moją teściową!

– Naprawdę tak powiedziała?

– Kasia opowiedziała mi wszystko o Tobie. Wyszłaś za mąż, urodziłaś córkę, ale mąż Cię zdradził, więc samotnie wychowywałaś Kasię. Nie było Ci łatwo, więc stałaś się żelazną damą.

– Co?!

– Nie oceniam Cię! A Kasia bardzo Cię kocha. Po prostu jest jej Ciebie żal. Nigdy nie wiemy, jak zareagujemy w danej sytuacji. Proszę, zastanów się do jutra i daj mi odpowiedź. A kwiaty włóż do wody. Bez wody kwiaty umrą, tak jak człowiek umiera bez miłości! Do zobaczenia jutro! Przyjdę jutro, żeby poznać Twoją odpowiedź! – Powiedział chłopak i wyszedł.

Poszłam za nim i zamknęłam drzwi.

Potem wróciłam do pokoju, usiadłam na kanapie i zaczęłam płakać.

Płakałam po raz pierwszy od 20 lat. Tyle lat nie pozwalałam sobie na słabość i nie wylałam ani jednej łzy, niezależnie od tego, jak bardzo było mi ciężko.

Ale ten chłopak mnie wzruszył i swoimi słowami sprawił, że serce mnie zabolało…

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × 3 =

Zostań moją teściową!