Zostałam odepchnięta przez córkę, ponieważ byłam zbyt biedna.

Monika całe życie mieszkała na wsi, była wychowywana przez matkę. Podczas ostatniego roku szkoły, zakochała się w Grzegorzu. Był on najbardziej wyróżniającym się chłopakiem we wsi, pochodził z zamożnej rodziny. Dziewczyna zakochała się w wysokim, przystojnym mężczyźnie całym sercem, marząc o szczęśliwej rodzinie i wspólnej przyszłości. Po ukończeniu szkoły, Grzegorz wyjechał do miasta, by kontynuować naukę na uniwersytecie. Monika cały czas miała nadzieję, że on wróci i że się pobiorą. Po jego wyjeździe okazało się, że jest w ciąży. Nie mogła skontaktować się z chłopakiem, więc udała się do jego rodziców. Rodzice Grzegorza, nie wpuścili jej nawet za drzwi. Powiedzieli, że zaszła w ciążę z kims innym, a teraz zamierza obarczyć dzieckiem, ich syna. Grozili, że jeśli nie zostawi chłopaka w spokoju, okryją ją hańbą we wsi. Mieli swoje wyobrażenia o przyszłości Grzegorza, a pozbawiona korzeni dziewczyna, nie pasowała do ich planów.

Monika urodziła córkę, której nadała imię Kasia. Od wspólnych znajomych dowiedziała się, że Grzegorz osiadł w mieście i robi udaną karierę. W opiece nad dzieckiem, pomagała Monice jej matka, a gdy odeszła na skutek choroby, stało się jej znacznie trudniej. Pracowała w sklepie i jednocześnie wychowywała córkę. Jako dziecko, Kasia była bardzo przywiązana do matki, ale w miarę dorastania, stawała się zaradna i delikatnie oddalała się od niej. Coraz częściej znikała ze swoimi przyjaciółmi. Monika martwiła się o nią, ale nie ograniczała córki. Kasi nie podobało się życie na wsi, chciała wyjechać do miasta. Po szkole, udało jej sie dostać na uniwersytet w mieście i zamieszkała w akademiku. Monika bardzo za nią tęskniła i ciągle miała nadzieję, że córka do niej wróci. Jednak po ukończeniu studiów, Kasia znalazła pracę i zaczęła wynajmować mieszkanie z przyjaciółmi.

Pół roku później, Kasia ogłosiła że wychodzi za mąż. Monika bardzo ucieszyła się z tego powodu i zapytała o szczegóły. Kasia powiedziała, że jej narzeczony jest bogatym człowiekiem. Poprosiła matkę, aby nie przychodziła na ślub, obiecując, że prześle zdjęcia. Monika była obrażona, ale nie okazała tego. Mijały lata, a Kasia urodziła syna. Rzadko rozmawiała z matką, czasem nawet specjalnie nie odbierała telefonu, gdy ta dzwoniła. Monika pewnego razu, przygotowała się i pojechała odwiedzić córkę i zobaczyć wnuka. Kasi nie spodobało się to, zawstydziła matkę, że wygląda biednie, pozwoliła wnukowi spojrzeć na nią tylko przez chwilę, a potem pospiesznie wyszła za drzwi. Monika była bardzo zraniona tym zdarzeniem. Dużo płakała, a potem postanowiła wziąć się w garść i zmienić. Zaczęła się lepiej ubierać i dbać o siebie. Wkrótce los, postawił na jej drodze dobrego człowieka, który wkrótce poprosił ją o rękę. Zaczęli mieszkać w jego domu.

Trzy lata później, Kasia nagle pojawiła się u jej progu. Ze łzami w oczach, błagała matkę, aby ją przyjęła i pomogła jej. Monika pozwoliła jej zamieszkać w swoim domu, który stał pusty od czasu jej ślubu, ale powiedziała jej, żeby nie oczekiwała od niej zbyt wiele pomocy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jedenaście + 11 =

Zostałam odepchnięta przez córkę, ponieważ byłam zbyt biedna.