Pewnego dnia, żona powiedziała mężowi, że jej przyjaciółka zaprosiła ją na urodziny i że wróci późno. Szymonowi się to nie spodobało, ale nic nie powiedział żonie. Faktem było to, że ostatnio Zofia spędzała dużo czasu ze swoimi przyjaciółmi. Nie były to tylko domowe spotkania, ale ciągłe wypady, albo do sauny, albo do kawiarni, a Szymon zaczynał się co raz bardziej denerwować. Tego dnia, postanowił więc pójść za nią i zobaczyć, z kim i jak, jego żona spędza czas.
Szymon od dwóch lat jest mężem Zofii. Oboje mają ulubioną pracę i uwielbiają wspólne podróże. Wszystko wydawało się być w porządku, ale ostatnio coś poszło nie tak… Para poznała się na konferencji. Szymon wyjechał w delegację, szybko nawiązali relację, a kilka miesięcy później on jej się oświadczył. Tak się złożyło, że zostali, by zamieszkać tam, gdzie się poznali. To było rodzinne miasto Zofii, więc nie musiała się przystosowywać. Tego samego, nie można było powiedzieć o Szymonie, bo w nowym mieście brakowało mu przyjaciół i znajomych. Kiedyś jego żona powiedziała, że koleżanka zaprosiła ją na urodziny i wróci późno, więc zaczął ją śledzić.
Kiedy mężczyzna dotarł na miejsce, był bardzo niezadowolony. Zosia siedziała przy stoliku z jakimś mężczyzną. Udało mu się powstrzymać emocje, aby nie zrobić sceny właśnie tam i postanowił wrócić do domu.
Jednak gdy kobieta wróciła do domu, Szymon nic jej nie powiedział. Nie był gotowy na taką rozmowę z nią. Poza tym, bał się że ją straci, bo tak bardzo ją kochał. Kilka dni później, jego żona znów powiedziała mu, że wychodzi z przyjaciółmi. Szymon poprosił ją, żeby nie wychodziła, tylko została w domu na kolacji. Pomyślała i powiedziała, że nie może zostać, bo miała już plany. Trzy godziny później, Zofia zadzwoniła do męża i poprosiła go, aby przyszedł. Podała konkretny adres, pod którym miał się zjawić. Gdy mężczyzna przyjechał na miejsce, zadzwonił do żony, a ta namówiła go, by zapukał do nieznanego mu mieszkania.
Okazało się, że Zofia mocno przygotowywała się do ich rocznicy ślubu. Wynajęła bardzo ładne mieszkanie, nakryła wspaniały stół i zaprosiła przyjaciół męża z jego rodzinnego miasta. Szymon prawie płakał ze szczęścia. Z jednej strony z jego barków został zdjęty ogromny ciężar. Z drugiej strony, to była taka miła niespodzianka. Czuł się winny, że myślał takie rzeczy o swojej żonie i widział ją przed sobą. A ona na początku była na niego zła, ale potem obiecała, że będzie spędzać z nim więcej czasu. Swoją drogą, facet z kawiarni był zwykłym pracownikiem restauracji, z którym omawiała menu na ten wyjątkowy dzień. Tak wygląda ta historia.


