Znasz ten sposób, w jaki na ciebie spogląda? Z miłością i podziwem – wyznała dumna córka

Wiesz, jak on na ciebie patrzy? Z miłością i zachwytem – oznajmiła zadowolona z siebie córka.

Marek wyszedł z łazienki, owinięty jedynie ręcznikiem. Krople wody połyskiwały na umięśnionej klatce piersiowej. Nie mężczyzna, a marzenie. W piersiach Barbary zaterkotało serce.

Marek usiadł na skraju łóżka i pochylił się, by ją pocałować. Odchyliła głowę.

– Nie, bo nigdy stąd nie wyjdę. Muszę iść. Ania pewnie już w domu. – Barbara otarła policzek o jego ramię.

Westchnął ciężko.

– Basiu, ile można? Kiedy powiesz córce o nas?

– Trzy miesiące temu nawet nie wiedział o moim istnieniu i żył sobie świetnie. – Wstała i zaczęła się ubierać.

– Czuję, że wcześniej wcale nie żyłem, tylko na ciebie czekałem. Nie mogę bez ciebie…

– Nie rozdzieraj mi serca. Nie odprowadzaj mnie. – Barbara wymknęła się z pokoju.

Szła ulicą, starając się nie zauważać spojrzeń przechodniów. Mimo to czuła, że wszyscy wiedzą, skąd jWiedziała jednak, że czasami prawdziwe szczęście czai się tuż za progiem, wystarczy tylko otworzyć drzwi.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście − 9 =

Znasz ten sposób, w jaki na ciebie spogląda? Z miłością i podziwem – wyznała dumna córka