Nieuczciwi i nieprzyjemni sąsiedzi uprzykrzają nam życie i gdybyśmy wiedzieli, że będziemy mieli z nimi tyle problemów, nigdy nie kupilibyśmy domu na wsi. Mój mąż i ja zawsze marzyliśmy o domu na wsi, w którym moglibyśmy spędzać lato. Kiedy mieliśmy trochę oszczędności, kupiliśmy dom na wsi, oddalony o 10 kilometrów od naszego miasta. Poznaliśmy naszych sąsiadów i wydawali się normalni, ale ostatecznie okazało się, że to przez nich znaleźliśmy się w tej nieprzyjemnej sytuacji. Faktem jest, że nie mieliśmy dostępu do wody, dlatego postanowiliśmy natychmiast rozwiązać ten problem. Powiedzieliśmy naszym sąsiadom, że możemy zbudować wspólną studnię dla obu domów. Oni jednak powiedzieli nam, że jest to zbyt drogie i nie są w stanie pokryć wszystkich kosztów, dlatego będą korzystać z pobliskiego źródła.
Niedługo po przeprowadzce zaczęliśmy zauważać, że nasi sąsiedzi korzystają z naszej studni. Początkowo nic nie mówiliśmy, myśleliśmy, że to odosobniony przypadek. Jednak kiedy zrobili to ponownie, postanowiliśmy zamknąć studnię. Nasz sąsiad często pił i często przychodził do nas pijany. Zapytał, dlaczego zamknęliśmy dostęp do studni. Mój mąż powiedział mu, że nie zamierzamy mieszkać na wsi zimą i wkrótce wracamy do miasta. Sąsiad powiedział nam, że będziemy tego żałować, ale nie przywiązaliśmy wagi do jego słów. Kilka dni po naszym powrocie do miasta, otrzymaliśmy telefon od policji informujący nas, że nasza studnia została uszkodzona. Wróciliśmy i złożyliśmy oświadczenie przeciwko naszemu sąsiadowi, aby dać mu do zrozumienia, że nie powinien się z nami zadzierać.



