Z desperacji zgodziła się wyjść za syna bogacza, który nie mógł chodzić… A miesiąc później zauważyła coś niezwykłego…

Z desperacji zgodziła się wyjść za syna bogacza, który nie mógł chodzić A miesiąc później zauważyła
Chyba żartujesz powiedziała Kinga, szeroko otwierając oczy na widok Jana Kowalskiego.

Pokręcił głową.
Nie żartuję. Dam ci czas do namysłu. To niecodzienna propozycja. Wiem, co teraz myślisz. Przeanalizuj wszystko spokojnie wrócę za tydzień.

Kinga patrzyła, jak odchodzi, oszołomiona. Słowa, które przed chwilą usłyszała, nie mieściły się jej w głowie.

Znała Jana Kowalskiego od trzech lat. Miał sieć stacji benzynowych i kilka innych biznesów. Kinga pracowała dorywczo jako sprzątaczka na jednej z nich. Zawsze życzliwie witał pracowników i rozmawiał z nimi ciepło. Ogólnie dobry człowiek.

Płacili na stacji przyzwoicie, więc nie brakowało chętnych do pracy. Dwa miesiące wcześniej, po skończonym sprzątaniu, Kinga siedziała na zewnątrz zmiana dobiegała końca, miała chwilę wytchnienia.

Nagle drzwi serwisowe się otworzyły i pojawił się Jan Kowalski.
Pozwolisz, że usiądę?
Kinga zerwała się na równe nogi.
Oczywiście po co pytasz?
Czemu wstajesz? Siadaj, nie ugryzę. Ładny dzień.
Uśmiechnęła się i usiadła z powrotem.
Tak, wiosną zawsze wydaje się, że pogoda jest idealna.
Bo wszyscy mają już dość zimy.
Może masz rację.
Chciałem zapytać: dlaczego pracujesz jako spr

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × trzy =

Z desperacji zgodziła się wyjść za syna bogacza, który nie mógł chodzić… A miesiąc później zauważyła coś niezwykłego…