Z byłą w zestawie: Niecodzienne przygody i wyzwania w miłości!

Bogna, nie możesz po prostu wyrzucić dziecka! To mała dziewczynka, w obcym mieście. Czy zdajesz sobie sprawę, co jej może się przytrafić? nalegał Andrzej drżącym, pełnym oburzenia głosem. Jesteś przecież matką! Pomyśl, co by poczuł, gdyby ktoś tak postąpił z Krzyśkiem!

Krzysiek nie zachowuje się tak, jak ty mówisz odpowiedziała Bogna. Ma może czternaście lat, ale bezczelność ma na trzydzieści. Jeśli potrafi tak bezczelnie podrywać starszą siostrę, to sama dotrze do dworca.

Bogna wiedziała, że może przesadza. Nie ma biletu na pociąg dla córki Andrzeja, nie ma w Warszawie znajomych. Właściwie wystawiła dziewczynkę w las. Ale już nie obchodziło jej to. Nie wytrzymała już tego małego diabelka w sukience.

Kiedyś Andrzej był dla mnie oddechem świeżego powietrza wspominała Bogna, patrząc w dal przez okno. Jej pierwszy związek nie był totalną porażką, ale nie było w nim miłości. Z Sebastianem, pierwszym mężem, wydała się z kalkulacją. Był spadkobiercą zamożnych rodziców, żył na bogato, nie myślał o niczym i dbał o Bognę.

Uważała, że taki człowiek idealnie nadaje się do założenia rodziny ich dzieci nie będą niczego potrzebować. Własne uczucia, pomyślała, były najmniej ważne. Nie było iskry między nimi, więc cóż? Życie nie jest bajką, nie każdy kocha się do szaleństwa. Przynajmniej facet był porządny, nie zraniłby jej.

Częściowo Bogna miała rację: ich jedyny syn, Krzysiek, naprawdę nie potrzebował niczego. Kiedy dorósł i stał się bardziej samodzielny, rodzice nagle odkryli, że są sobie prawie obcymi. Nie mieli wspólnych zainteresowań, nie mieli tematu do rozmowy. Bogna nawet jeździła na wakacje sama, z dala od Sebastiana. Ten z kolei stracił uczucie i nie został niczym więcej.

Na początku próbowali żyć obok siebie jako dobrzy przyjaciele. Próba ta rozpadła się z hukiem. Bognę irytowało wszystko w Sebastianie: jak zostawia kałuże w łazience po prysznicu, jak chrapie, jak je, a nawet jak oddycha. Sebastian zaczął interesować się młodymi dziewczynami, spotykał się z nimi i nazywał to tabletka na nudę.

W efekcie rozwiedli się. Sebastian zostawił jedną z kawalerek żonie i synowi. Pierwszy czas Bogna przyzwyczajała się do życia w pojedynkę, a potem znów zapragnęła miłości. Przynajmniej raz w życiu.

Z tym marzeniem weszła na portal randkowy, ale nie wytrzymała długo. Mężczyźni, których spotykała, byli różni: jedni nie znaleźli się po czterdziestce i nie pracowali, inni obrażali byłe żony, a ci, którzy wydawali się normalni, znikali po pierwszej randce. Bogna nie rozumiała, co jest przyczyną, dopóki jeden z nowych znajomych nie odsłonił przed nią zasłonę tajemnicy.

Kolejna randka była po prostu ohydna. Po godzinie mężczyzna zaczął nachodzić i całować się. Nie powstrzymało go to, że Bogna otwarcie powiedziała: To za szybko. Potem nalegał, by zaprosić ją do swego domu. Kobieta pojąwszy, co się dzieje, wymknęła się, mówiąc, że musi odebrać syna ze szkoły.

Rozstali się. Lecz późnym wieczorem Bogna otrzymała wiadomość w prywatnym czacie:

Czy nie mogłaś od razu powiedzieć wszystko? Zmarnowałem tylko czas na ciebie. Rozwiedzione z przyczepką mnie nie interesują.

Mówił to, kiedy siedzieli w kawiarni. Najprawdopodobniej nie chodziło o syna, a o ten przydomek rozwiedziona, który w jej głowie zabił chęć dalszych poszukiwań. Dla mężczyzn to naprawdę obciążający czynnik, nawet jeśli syn ma piętnaście lat i latem zarabia więcej niż niektórzy potencjalni kandydaci.

Bogna już myślała, że musi położyć kres swojemu marzeniu. Lecz najpiękniejsze przychodzi niespodziewanie.

Spotkała Andrzeja na przyjęciu u przyjaciółki, Marii. Galancko podchodził, nalewał jej szampana, podawał sałatki. Śmiał się, gdy Bogna żartowała, a pod koniec poprosił o numer.

Maria ostrzegła:

O Bo, uważaj. Z nim w zestawie są była i córka.

Bogna nie drgnęła.

I co? Ja też nie jestem już dziewczyną odparła. W życiu zdarzają się różne rzeczy.

Andrzej później delikatnie wyjaśnił, że nie mógł zamieszkać z byłą, a jego była regularnie wywoływała kłótnie. To zaskoczyło Bognę. Mężczyzna zdawał się być łagodny, spokojny. Skąd więc mogły wynikać konflikty?

Wkrótce odkryła prawdę i nie spodobała się jej.

Kochanie, dziś trochę się spóźnię. Muszę wpaść do Wiktorii. Poprosiła, żebym złożył rower dla Krysi, uprzedził Andrzej.

To nie był pierwszy raz. W ciągu ostatniego tygodnia spóźniał się już trzeci raz. Wiktoria nie potrafiła nawet wymienić żarówki bez jego pomocy. Bogna najpierw próbowała to rozumieć: kobieta niedawno się rozwiodła i przyzwyczaja do nowego życia, tak jak ona kiedyś. Z czasem jednak zaczęło ją to drażnić.

Wiesz, jak to podchodzę do tego. Czy nie możesz po prostu powiedzieć jej nie? Zaczyna mi się wydawać, że między wami coś się dzieje.

Kochanie, bój się Boga! Nie mogę zostawić Krysi. Rodziny się rozpadają, a dzieci zostają, rozumiesz

Rozumiem. Nie mam nic przeciwko, żebyś pomagał, ale bez ciągłych wyjazdów. Wyślijmy Wiktorii pieniądze na fachowca, nie musisz tam być osobiście.

No, Bo…

Żadnych Bo. Albo jedziesz do domu, albo zostajesz u Wiktorii na stałe.

Bez walki Bogna wywalczyła swój warunek. Andrzej przestał odwiedzać byłą. Jednak wciąż chciał widywać się z córką, więc Krysia przyjeżdżała w weekendy, a każdy jej pobyt był dla Bogny próbą wytrzymałości.

Podczas pierwszej nocy dziewczynka nalegała, by ojciec spał w jej pokoju. Zawsze. Boję się, gdy zostaję sama. Potem wdarła się do szafki z perfumami Bogny i rozlała na siebie cały flakon drogich zapachów. Trzeci raz zaczęła marudzić o jedzeniu.

Nie będę tego jeść odrzuciła Krysia, odpychając talerz. To nie smakuje. U mamy lepsze.

No i chodź głodna nie wytrzymała Bogna. Albo jedź do mamy.

Wypędzacie mnie? Powiem mamie, że nie karmiliście mnie! wściekła się Krysia, krzyżując ręce na piersi.

Dziewczyny… mruknął Andrzej. Nie kłócimy się. Zamówię pizzę.

Po każdym spotkaniu z Krysią w domu wybuchały kłótnie. Dziewczynka nie słuchała, pokazywała wszelkim gestem, że Bogny nie jest jej mamą, i zachowywała się w obcym domu jak gospodyni. Kobieta rozumiała, że dziewczyna chce, by ojciec częściej przychodził lub wrócił do mamy. I tak robiła: powoli podważając relacje z ojcem.

No to musisz teraz gdzieś uciekać, niech cię wyrzucą w inny kraj… powiedziała kiedyś przyjaciółka. A ja cię ostrzegałam.

Nie sądziłam, że będą rozwiedzone kobiety z przyczepką męską westchnęła Bogna.

Postanowiła poważnie rozważyć radę przyjaciółki. Dlaczego więc nie przeprowadzić się? Syn już mieszkał osobno, w innym mieście. Nic już jej nie trzymało.

W końcu przeprowadzili się do innej prowincji, do domku na skraju miasta, niedaleko morza. Dwa lata upływały w ciszy, spokoju i możliwości cieszenia się życiem we dwoje. Lecz potem

Kochanie, nie gniewaj się nieśmiało zaczął Andrzej. Wiktoria dzwoniła. Prosiła, żebym wziął Krysię na wakacje, przynajmniej na miesiąc. Ma problemy zdrowotne, lekarz zalecił wypoczynek nad morzem, a wyjazdy wiesz, drogie. A u Wiktorii urlop w zimie.

Bogna patrzyła na męża jak owca na nowe wrota.

Nie! Tylko nie Krysia! wybuchła.

Bo Rozmawiałem z nią. Zrozumiała i obiecała, że już tak nie będzie.

Na początku Bogna opierała się, ale w końcu poddała się. W końcu to była córka ukochanego mężczyzny. Nie widział jej od dawna. Może Krysia naprawdę się zmieniła?

Nie.

Pierwszy tydzień dziewczynka zachowywała się spokojnie siedziała w pokoju lub spacerowała z ojcem. Potem jednak…

Krysia, nie można chodzić po domu w obuwiu ulicznym? U nas tak nie przyjmuje się.

Ojej, zapomniałam zdjąć odpowiedziała z uroczym uśmiechem. Po prostu i tak jest brudno.

Krysia bez pytania przywoływała gości, brała produkty, które Bogna prosiła, by nie dotykała, oglądała filmy na pełnej głośności nocą. Gdy proszono ją o ciszę, mówiła, że zapomniała słuchawek, ale jeśli dostanie nowe, na pewno będzie uważać. A dodatkowo ciągle narzekała mamie, przez co Wiktoria wściekała się i dzwoniła do Bogny.

Cierpliwość Bogny pękła, kiedy Krysia rzekomo przypadkowo rozbiła filiżankę tę samą, którą Krzysiek podarował jej za pierwszą wypłatę. To było szczególnie bolesne.

No i co? Nie macie wystarczająco kubków, więc mi zrobiliście małą egzekucję wzruszyła ramionami Krysia.

Tego dnia Bogna powiedziała mężowi, że nie zamierza już tego znosić. Było to radykalne, ale dość miał mały drań na jej terenie.

Andrzej stanął w obronie córki.

Bo, może i ma rację, ale to wciąż dziecko. A ty jesteś dorosła. Mogłabyś spróbować dojść do porozumienia, wytrzymać chociaż raz w roku rzekł. A tak wydaje się, że cię nie obchodzi, co stanie się z moją córką.

Tego wieczoru Bogna spała w pokoju gościnnym, nie chcąc widzieć Andrzeja przy sobie. Rano odkryła, że nie ma ani męża, ani jego córki w domu.

Nic nie byłoby straszne, gdyby nie fakt, że Andrzeja nie było trzy dni. Pewnie pojechał z Krysią na wszelki wypadek. Przez cały ten czas nie odbijał telefonów, nie odpisywał na wiadomości. Bogna mogła tylko zgadywać, co naprawdę się dzieje za kulisami.

Pojawił się dopiero po czterech dniach.

No to wracam. Spotkajmy się. Będę jutro, o szóstej wieczorem zwyczajowo poinformował Andrzej.

Bogna mogła udawać, że wszystko w porządku, tak jak wtedy, kiedy jeździł co drugi dzień do byłej. Ale ta wojna ją zmęczyła Zwłaszcza że Andrzej jasno nie stał po jej stronie.

Andrzeju, nie gniewaj się, ale jedź z powrotem do Wiktorii. Są ludzie, którym razem jest lepiej, a osobno jest nudno. Myślę, że to dotyczy was odparła Bogna.

Bo, co ty chcesz? Wszystko w porządku. Po prostu odwoziłem córkę.

Byłoby dobrze, gdyby w ogóle nie przyjeżdżała. Albo gdybyś postawił ją na miejsce. Nie zrobiłeś tego przez te wszystkie lata. Nie, Andrzeju, mam dość walki w własnym domu i w naszym związku.

Andrzej próbował ją przekonać, ale Bogna nie ustępowała. Nie dowiedziała się, czy zdradzał ją, czy po prostu był pod butem Wiktorii i Krysi. Celowo nie zaglądała na jego profile w mediach społecznościowych.

Tak, kiedyś Bogna pragnęła miłości. Ale co zrobić, gdy mężczyzna kocha bardziej własny komfort niż ciebie? Bogna postanowiła zacząć od miłości do samej siebie. Śledzenie byłych już nie wchodziło w to pojęcie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście + 7 =

Z byłą w zestawie: Niecodzienne przygody i wyzwania w miłości!