Wybór pomiędzy mężczyzną a dzieckiem…

Nie mogłam na czas oderwać córki od starszego mężczyzny, więc została wczesną matką. Jest to problem, urodzić dziecko w wieku 17 lat! Jednak narzeczony Sylwi uciekł, gdy tylko dowiedział się o przyszłym potomku. Było już za późno, żeby cokolwiek zrobić z dzieckiem, kiedy się o tym dowiedziałam. Widziałam, jak bardzo Sylwia się martwiła i starałam się o nią zadbać, aby nie czuła się opuszczona, także przeze mnie.

Na szczęście w naszym domu, pojawił się taki cudowny chłopczyk, taki piękny blondynek, nasz Mateuszek. Wydawało się, że wszystkie kłopoty się skończyły, że Sylwia i dziecko mieszkają ze mną, że zapewniam im byt, a przede wszystkim, że bardzo lubię być młodą babcią.

Żyło nam się dobrze, w ciągu dnia pracowałam, a wieczorem spieszyłam do domu, do wnuczka. Jak się okazało, moja córka nie była zadowolona z takiego życia…

Po powrocie do domu, poszłam prosto do pokoju córki, mój wnuk słodko spał w swoim łóżeczku. Gdzie była Sylwia? Ale zamiast tego na stole leżała kartka: „Mamo, nie gniewaj się, ale wyjechałam za granicę do mężczyzny, którego kocham. Opiekuj się moim synem, z nim będzie Ci lepiej. Nie szukaj mnie”.

Nie mogłam zrozumieć, jak mogła wybrać mężczyznę, zdradzając jednocześnie własne dziecko, które ma zaledwie 5 miesięcy! Musiałam wziąć urlop w pracy, aby opiekować się wnukiem. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, Mateusz dobrze spał w nocy, miał duży apetyt i uwielbiał wychodzić na spacery.

Miesiąc później, otrzymałam przelew na moją kartę i dosłownie w tej samej sekundzie dostałam wiadomość na telefon:

„Kup małemu ubranka i wszystko, czego potrzebuje”.

Żadne pieniądze nie zastąpią mamy, mimo że musiałam zrezygnować z pracy, żeby nie zostawiać Mateuszka z sąsiadami lub żłobku. Mój były mąż, zrobił dla swojego wnuka wszystko, co było w jego mocy i nawet ojciec dziecka nie skąpił mu pieniędzy.

Codzienne życie rozjaśniał mi Mateusz, który zachwycał mnie w każdej sekundzie dnia. Dziś po raz pierwszy próbował usiąść, a mnie serce zabolało, gdy pomyślałam, że Sylwia tego nie widzi.

Nagle usłyszałem, jak otwiera się zamek w drzwiach i nagle na progu pojawiła się ona. Sylwia pospieszyła, żeby nas uściskać i pocałować, byłam tym zaskoczona. Tak, czekaliśmy na nią, tak, cieszyliśmy się, że mama wróciła, ale…

– Córko, jak mogłaś wyjechać bez dziecka?

Tyle że nigdy nie usłyszałam odpowiedzi. Co tu dużo mówić, głupiutka zakochana dziewczyna i małe dziecko na drodze do życia prywatnego. Nie oceniałam, mam nadzieję, że zrozumiała.

Czy uważasz, że może być dobrą matką dla swojego dziecka?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

czternaście − 2 =

Wybór pomiędzy mężczyzną a dzieckiem…