Wszyscy sądzili, że Kasia opiekuje się starszą sąsiadką dla spadku, ale prawda okazała się zupełnie …

Dziewczyna zajmowała się babcią swojej sąsiadki, wszyscy myśleli, że robi to dla spadku, ale bardzo się mylili.

Klaudia nie znała ojca zostawił jej mamę, gdy była jeszcze malutką dziewczynką. Całe życie wychowywała ją mama i dziadek ze strony mamy, którzy stanowili dla niej prawdziwą rodzinę. Los jednak nie oszczędził jej mama zachorowała na raka i odeszła, kiedy Klaudia miała tylko dziesięć lat. Po tej tragedii została już tylko z dziadkiem, który starał się być dla niej wszystkim: opiekunem, doradcą i przyjacielem.

Babci już nie pamiętała zmarła zanim jeszcze Klaudia zdążyła ją lepiej poznać, nawet wcześniej niż mama. Została więc tylko ona i dziadek. Minęły lata, Klaudia dorosła, znalazła pracę, mieszkała już sama i odwiedzała dziadka, troszcząc się o niego. Niestety, z czasem dziadek osłabł, coraz więcej czasu spędzał w łóżku, aż w końcu było jasne, że i jego czas dobiega końca.

Klaudio, proszę cię o drobną przysługę odezwał się pewnego dnia słabym głosem.

O co chodzi, dziadku?

Wiesz, twoja babcia miała najlepszą przyjaciółkę panią Stanisławę. Były jak siostry. Kiedy babcia żyła, ciągle się odwiedzały, pomagały sobie nawzajem. Po śmierci babci to ja bywałem u Stasi, by jej trochę pomóc. Kochanie, nie zostaw jej samej. Jeśli mnie zabraknie, obiecaj mi, że będziesz się nią opiekować.

Obiecuję, dziadku.

Następnego dnia dziadek zmarł. Klaudia została zupełnie sama. Słowa dziadka były dla niej wiążące, więc zaczęła odwiedzać panią Stanisławę, pomagała jej w obowiązkach domowych, gotowała obiady, robiła zakupy. Najdziwniejsze było to, że choć Stasia miała rodzinę, nikt z bliskich się nią nie przejmował.

Minęły trzy lata, pani Stanisława zmarła. Dopiero wtedy jej krewni zjawili się w jej mieszkaniu. W dniu pogrzebu wszyscy gorączkowo czegoś szukali nietrudno się domyślić, że pieniędzy lub kosztowności. Klaudia zabrała ze sobą tylko jedno zdjęcie na pamiątkę i wyszła, nie chcąc uczestniczyć w tym zamieszaniu.

Następnego dnia zjawiła się u niej siostra zmarłej.

Klaudio, sprawa jest taka…

Co się stało?

Stasia zostawiła ci testament. Ale przecież jesteś dla niej obcą osobą. My jesteśmy rodziną, chociaż fakt, że nie opiekowałyśmy się nią, bo życie tak się potoczyło. Chciałabym cię jakoś wynagrodzić, możemy się dogadać.

Nie ma sprawy. Możesz mi zapłacić.

Czy Klaudia oddała wszystko rodzinie zmarłej? Nie. Cały spadek przekazała na dom dziecka, wierząc, że tak będzie najuczciwiej i najlepiej dla innych potrzebujących.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 + czternaście =

Wszyscy sądzili, że Kasia opiekuje się starszą sąsiadką dla spadku, ale prawda okazała się zupełnie …