Wszystkiemu winien płaszcz
Kinga siedziała przed komputerem, ale zamiast w ekran, wpatrywała się w okno. Ostatnie ciepłe dni września. Ale nie o tym myślała, tylko o tym, na co wydać niespodziewaną premię, która właśnie do niej trafiła.
„Antkowi potrzebne są nowe trampki. Chłopak rośnie jak na drożdżach, wszystko na nim schnie w mgnieniu oka. I kurtkę by się przydało kupić, ale do wiosny i tak będzie za mała. Lepiej odłożyć te pieniądze na wakacje i wreszcie następnego lata pojawiKupiłam ten płaszcz, mimo że mama krzyczała, że to strata pieniędzy, ale gdy wyszłam w nim z domu, spotkałam Piotra, a teraz jesteśmy szczęśliwą rodziną.



