Wiele zależy od losu

**Dziennik, 15 maja 2023**

W życiu wiele zależy od losu. Często sami robimy z niego piekło, ale w końcu przychodzi moment, gdy trzeba wybaczyć, zrozumieć i pokochać na nowo. Wtedy wszystko się układa, a życie staje się lżejsze. Joanna nigdy nie miała rodzeństwa. Była jedynaczką, więc czasem brakowało jej towarzystwa.

Kiedy jednak wyszła za mąż za Michała i dowiedziała się, że spodziewa się bliźniaków, nie mogła ukryć radości.

Moje dzieci nie będą samotne, zawsze będą miały siebie ta myśl nieustannie krążyła jej po głowie i rozgrzewała serce.

Wkrótce para dowiedziała się, że urodzą się dziewczynki. Michał marzył o synu, ale szybko o tym zapomniał. Zosia i Hania zajęły całe jego serce. Obie były śliczne i niemal identyczne. Michał nie mógł pojąć, jak Joanna odróżnia je po drobnych szczegółach, których on nie dostrzegał.

Joanno, nie wiem, którą właśnie nakarmiłem, a która jest głodna narzekał, a żona ze śmiechem podsuwała mu tę drugą.

Jak ty to robisz? To niemożliwe! Ciągle je mylę mówił, ale jedno pozostawało niezmienne: jego miłość do córek.

Dziewczynki rosły, a Joanna, spędzająca z nimi całe dnie, była wykończona. Nie mogła doczekać się wieczorów, gdy Michał wracał z pracy i odciążał ją choć na chwilę.

Mam już dość powiedziała pewnego dnia. Nie mogę nawet na minutę zostawić ich samych, wszędzie się wdrapują. Weź choć urlop!

Wiesz, że teraz nie mogę. Pracy jest mnóstwo, a ja sam utrzymuję naszą rodzinę. Staram się pomagać, jak tylko mogę tłumaczył.

Michał rzeczywiście starał się. Po pracy zabierał córki na spacery, a gdy pogoda nie dopisywała, bawił się z nimi w domu.

Pewnego dnia wrócił i usłyszał głośny płacz. Wbiegł do pokoju Joanna spała na kanapie, a gdy ją obudził, okazało się, że jest pijana. Uspokoił dziewczynki, nakarmił je, a wieczorem postanowił porozmawiać z żoną.

Joanno, co się stało? Nie słyszałaś, jak córki płakały?

Też jestem człowiekiem! Potrzebuję odpoczynku odparła. Tyle że jestem tak zmęczona, że po paru łykach wina padam.

Wierzę ci, ale to nie jest rozwiązanie. A co, gdyby coś się stało?

Michał starał się pomagać, ale sytuacja się pogarszała. Joanna piła coraz więcej, a dzieci często zostawały bez opieki.

Mam dwie córki, jestem wykończona! Ty przynajmniej uciekasz do pracy krzyczała.

Żadne rozmowy nie pomagały. Gdy dziewczynki skończyły cztery lata, Michał zdecydował się na rozwód, licząc, że sąd przydzieli mu opiekę. Niestety, sędzia podzielił dzieci Zosia została z matką, a Hania z ojcem.

Dla Michała to był cios. Dziewczynki płakały przy rozstaniu, ale nie miał wyboru. Wyjechał z Hanią do rodziców w Szczecinie, podczas gdy Zosia została w Warszawie z Joanną.

Matka podburzała córkę przeciwko ojcu:

To przez twojego ojca nie masz siostry mówiła.

Michał znalazł pracę, a rodzice pomagali mu z Hanią. Córka szybko przywiązała się do dziadków, a wspomnienia o Zosi blakły. Żyła w miłości i spokoju.

Tymczasem Zosia miała zupełnie inne życie. Joanna popadła w alkoholizm, a w domu roiło się od podejrzanych osób. Dziewczynka czuła się opuszczona, często uciekała z domu. W szkole patrzyła z zazdrością na inne dzieci ładnie ubrane, z rodzicami. Pewnego dnia powiedziała matce:

Chcę mieszkać z tatą i Hanią.

Twój ojciec nas porzucił! Zabrał Hanię, bo obiecał jej zabawki warknęła Joanna.

Zosia uwierzyła i znienawidziła ojca.

Minęły lata. Hania skończyła osiemnaście lat, studiowała, mieszkała z Michałem i jego nową żoną, Kasią, która traktowała ją jak własną córkę. Rodzice prowadzili firmę, mieli dom pod Warszawą.

Tymczasem Zosia w wieku siedemnastu lat wpadła w złe towarzystwo. W końcu zaszła w ciążę, ale partner dał jej pieniądze na rozwiązanie i zostawił. Joanna trafiła do szpitala, a Zosia, nie mając środków na leczenie, postanowiła pojechać do ojca.

Dotarła pod piękny dom, serce waliło jej jak młot. Zapukała drzwi otworzyła Hania. Obie stanęły jak wryte.

Boże, Zosia! Hania rzuciła się jej na szyję.

Zosia udawała radość, ale w środku kipiała z zazdrości.

Potrzebuję pieniędzy na leczenie mamy wyznała.

Hania, wzruszona, opowiedziała prawdę o przeszłości.

Tata nigdy nas nie porzucił. Ciągle o tobie pamiętał!

Zosia nie mogła uwierzyć. Gdy Hania wyszła na zajęcia, dziewczyna zobaczyła biżuterię i pieniądze. Chciała je ukraść, ale nie potrafiła. Padła na podłogę, zalewając się łzami.

Chciałam was okraść wyszeptała, gdy Hania wróciła.

To już przeszłość odparła siostra.

Gdy Michał wrócił, obiecał pomóc Joannie, a Zosię zabrał do siebie.

Minęły lata. Dziewczyny skończyły szkoły, a teraz szykują się do ślubu! Wychodzą za braci-bliźniaków. Michał tylko prosił, by wybrały różne suknie boi się, że w wielkim dniu pomyli córki.

**Dziś wiem, że los bywa okrutny, ale drugą szansę dostaje tylko ten, kto potrafi wybaczyć.**

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 − 14 =

Wiele zależy od losu