Widziałam zięcia w nocy z laptopem i kanapkami w kuchni. Postanowiłam subtelnie napomknąć mu o jego wadze, ale nie spodziewałam się takiej reakcji.

Widziałam synową w nocy z laptopem i kanapkami w kuchni. Postanowiłam subtelnie napomknąć o jej wadze, ale nie spodziewałam się takiej reakcji.

Piszę, aby podzielić się z wami pewnym problemem. Mój zięć ma dopiero 29 lat, ale wygląda jak świnia. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że waży 125 kg przy typowym średnim wzroście. Kiedy mój zięć i córka poznali się i pobrali trzy lata temu, wyglądał świetnie. Nie powiedziałabym, że był wtedy szczupły, może raczej mało wysportowany, ale nie był jednak otyły. Potem urodził mi się wnuk. To śmiech i grzech zarazem: córka po porodzie w miesiąc wróciła do formy i pozostała szczupła, a zięć nagle zaczął tyć na moich oczach. Wierzę, że to wszystko przez przemęczenie. Dziecko stało się niespokojne i nie daje im spać w nocy.

To my, kobiety, radzimy sobie ze wszystkim, ale mojego zięcia denerwuje płacz dziecka. Kiedy moja córka była na urlopie macierzyńskim, musiał pracować, aby utrzymać rodzinę. Jego praca jest siedząca i mało aktywna fizycznie. Ogólnie rzecz biorąc, zaczęło go to stresować. Oczywiście nie mieszkam z nimi, ale kiedy przyjeżdżam do nich na kilka dni w odwiedziny, mój zięć zawsze coś podjada. Ostatnio zaczęłam mniej spać, a gdy późnym wieczorem przychodzę do kuchni, on siedzi przy lodówce z laptopem i je. Oczywiście próbowałam subtelnie zasugerować, że może powinien schudnąć, ae on nie chce niczego takiego słuchać. Wiesz, jak to jest z mężczyznami – zaatakował mnie i mówił, że co mi do tego i dlaczego wtrącam się w ich rodzinę? To znaczy on nie widzi problemu, twierdzi, że nie jest dziewczyną, żeby martwić się o swoją figurę.

Martwię się o mojego zięcia. Przy tej wadze będzie miała problemy z sercem i nie będzie w stanie wejść na trzecie piętro bez zatrzymywania się, żeby złapać oddech. To nie jest zwykła otyłość, to już prawdziwa, zaawansowana otyłość. Młody człowiek, który niszczy samego siebie! Nie chcę, żeby moja córka została samotną matką z dzieckiem. Wiem, jakie to trudne, bo mój mąż zmarł, gdy miałam zaledwie 39 lat. Najsmutniejsze jest to, że moja córka go broni! Musiał nastawić ją przeciwko mnie, ponieważ jest tak dominującym mężczyzną. „Nie obrażaj mojego męża” – mówi kategorycznie moja córka. Gdy idą ulicą, widzę, że jej oczy są spuszczone. Jestem pewna, że ma go dość, ale nie chce się do tego przyznać. Czy można to zrozumieć, skoro głównie on utrzymuje rodzinę, czy to jednak przesada? Już próbuję podejść do niego w innym sposób, żeby dać mu do myślenia. Czytam czasopismo, a potem zostawiam je otwarte na stole na artykule o odchudzaniu, no i ogólnie robię inne, podobne rzeczy, ale jak na razie to nie działa. Nie wiem, jak przekonać go, że powinien robić inaczej.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście − 16 =

Widziałam zięcia w nocy z laptopem i kanapkami w kuchni. Postanowiłam subtelnie napomknąć mu o jego wadze, ale nie spodziewałam się takiej reakcji.