W trakcie ślubu syna, uwagę Ewy przykuł dziwny mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie widziała wśród krewnych. Nagle zauważyła, że mężczyzna idzie w jej stronę.

W trakcie ślubu syna, uwagę Ewy przykuł dziwny mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie widziała wśród krewnych. Nagle zauważyła, że mężczyzna idzie w jej stronę.

Ewa była nieco niezadowolona z faktu, że jej syn brał ślub z Angeliką. W rzeczywistości spotykali się już od dawna i nawet lubiła tę dziewczynę, ponieważ była dobra, inteligentna i dobrze wykształcona. Po studiach wzięli ślub. Dopiero wtedy Ewa dowiedziała się, że dziewczyna pochodzi ze wsi i mieszka tam cała jej rodzina. Była oburzona i ciągle narzekała na synową swojej siostrze.
– Wiesz, że to wstyd dla całej naszej rodziny?!

-Ewa, ale po co się tak oburzasz – powiedziała jej Nina.
Ewa nie ustąpowała:
– Co powiedziałby ojciec, gdy dowiedział się, że jego wnuk wziął sobie na żonę wieśniaczkę?
Jej ojciec był profesorem na Politechnice, a Ewa teraz pracowała tam jako wykładowczyni. Chociaż prawdą jest, że nie była wybitną naukowczynią i nie osiągnęła nie wiadomo czego.
– Myślę, że mniej by się tym przejmował niż Ty. Masz trudny charakter, ciężko Ci się z kimkolwiek dogadać. Ewa, mamy XXI wiek, a Ty osądzasz ludzi po tym, skąd pochodzą. To dobra dziewczyna, sama o tym wiesz.

Nikt jednak nie mógł przekonać Ewy do tego, że rozumuje błędnie. Próbowała wpłynąć na syna, ale Jan wcale jej nie słuchał. Ślub się odbył. Nowożeńcy postanowili świętować w domu panny młodej, na świeżym powietrzu. To na weselu Ewa po raz pierwszy miała okazję rozmawiać z rodzicami Angeliki. Co było zaskakujące, okazali się być naprawdę całkiem mądrymi ludźmi. Żyli też nieźle: mieli duży dom, ładną działkę. Widać było, że mają pieniądze. Jednak nawet to nie zmieniło zdania Ewy. Cały wieczór siedziała niezadowolona i warczała na innych. Rodzice Angeliki nie reagowali na jej niegrzeczne zachowanie, tylko z niego żartowali.
Kiedy nadszedł czas na wolny taniec, niespodziewanie zaprosił ją do niego nieznajomy mężczyzna. Wyglądał naprawdę porządnie i od razu zmiękczył serce Ewy swoim miłym uśmiechem i głębokimi, piwnymi oczami.

Mówił jej komplementy, a ona była zawstydzona jak wtedy, gdy była młoda. Mężczyzna miał na imię Kamil i był bratem ojca Angeliki. Po ślubie do niej zadzwonił – poprosił Jana o to, by dał do niej numer telefonu. Rozmawiali ze sobą i coraz częsciej do siebie dzwonili oraz się spotykali. Ewa zakochała się w nim w końcu na zabój. Słusznie mówi się, że wiek nie jest przeszkodą dla miłości. Kamil mieszkał na wsi i nigdy nie myślał nawet o tym, by przenieść się do miasta. Dla Ewy wszystko to przestało mieć znaczenie, bo zakochanie sprawiło, że odepchnęła od siebie dawne uprzedzenia. Pobrali się, o a od kilku lat żyją szczęśliwie na wsi. Ewa jest zadowolona z nowego życia, a świeże, czyste powietrze tylko jej wyszło na zdrowie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × 5 =

W trakcie ślubu syna, uwagę Ewy przykuł dziwny mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie widziała wśród krewnych. Nagle zauważyła, że mężczyzna idzie w jej stronę.