Teraz opowiem Wam historię, która z jednej strony jest bardzo zabawna, z drugiej zaś – smutna. Smutna, ponieważ to pokazuje, jak inni potrafią być nieuprzejmi. Pracowałem w dużej firmie z związanej z innowacjami technicznymi, a w związku z tym, że wspólna kuchnia była daleko, nie mogłem tam za często chodzić, bo po prostu nie było na to wystarczająco dużo czasu. Często przynosiłem sobie jedzenie przygotowane w domu i muszę przyznać, że moje obiady były naprawdę pyszne. Uważam zresztą, że zjedzenie domowego posiłku w trakcie ciężkiego dnia pracy to naprawdę coś miłego.
Tego dnia także przyniosłem własne jedzenie i włożyłem je do lodówki, żeby w trakcie przerwy je zjeść. Kiedy podczas przerwy otworzyłem lodówkę to zobaczyłem, że po moim obiedzie nie było już ani śladu. Koledzy z pewnością byli tym trochę rozbawieni, ale mnie wcale nie było do śmiechu, mnie zupełnie nie, bo już od rana wyobrażałem sobie, jak będę cieszyć się pysznym obiadem w trakcie przerwy. Wszystko byłoby w porządku, gdyby to było raz, ale ta sytuacja zaczęła się powtarzać regularnie i miałem tego dość. Postanowiłem sprawdzić, kto jest za to odpowiedzialny. Czekałem na dogodną chwilę, poszedłem do kuchni i zobaczyłem, jak młoda stażystka pożera wręcz moje jedzenie, ale także jedzenie innych współpracowników.
Patrzyłem na nią zdziwiony i nie mogłem zrozumieć, jak ludzie potrafią być tak bezczelni? Ta młoda dziewczyna na mój widok wcale jakoś się nie zawstydziła, wręcz przeciwnie – była w szoku, że zrobiłem jej awanturę. Oczywiście nie żałowałem nikomu jedzenia, jednak wydaje mi się, że sięganie po cudze jedzenie bez pytania jest po prostu szczytem bezczelności. Z tego wszystkiego można wywnioskować, że niektórzy ludzie uważają, że jeśli ktoś jest miły, to będzie także drugiej osobie wręcz usługiwał i oddawał mu to, co najlepsze. Zamiast przeprosić, ta młoda dziewczyna miała pretensje, że jej przeszkodziłem. W ten sposób po prostu pokazał swoją niegrzeczność i brak wychowania, który nie ma granic.



