Tak się składa, że mieszkanie, w którym mieszkam z rodzicami, należy do mnie. Ojciec w ogóle się do mnie nie odzywa, a sprawy z matką osiągnęły prawie punkt rozwodu.
Mój ojciec był żonaty, zanim poznał moją matkę, a z pierwszego małżeństwa ma córkę Anastazję. Po rozwodzie, opuścił mieszkanie, które w rzeczywistości należało do jego rodziców, aby córka i była żona mogły spokojnie w nim mieszkać, a on sam zamieszkał w wynajętym mieszkaniu. Później ojciec poznał moją matkę, pobrali się i zaczęli razem mieszkać w jej mieszkaniu w centrum miasta.
Po śmierci rodziców, ojciec postanowił przekazać mieszkanie rodziców swojej córce Anastazji, która była już mężatką i miała dwoje dzieci. Martwił się o nią, ponieważ ona i jej mąż, nie żyli dobrze. Moja matka była przeciwna tak hojnemu prezentowi dla pasierbicy, nalegała, aby ojciec sprzedał mieszkanie i podzielił pieniądze między mnie i Anastazję.
– Dlaczego, Maksymilian jest mężczyzną, niech sam na siebie zarabia. – Odpowiedział ojciec.
Mama ostrzegła go, że jeśli to zrobi, to odda też swoje mieszkanie synowi, czyli mnie.
Tata nie zmienił zdania, więc sporządził akt darowizny i teraz Anastazja była prawowitą właścicielką, dwupokojowego mieszkania. Potem mama zaczęła mnie namawiać, żebym przyjął darowiznę jej mieszkania, w którym wszyscy mieszkaliśmy:
– Maks, musisz zrozumieć, że po mojej śmierci zgodnie z prawem, dostaniesz tylko połowę naszego mieszkania. Jak myślisz, komu Twój ojciec przekaże drugą połowę? I nie wątpie, że zostawi wszystko swojej ukochanej córce, a o Tobie nawet nie pomyśli. A jeśli będzie chciała go sprzedać lub zażądać okupu za swoją połowę, co zrobisz w takiej sytuacji, skąd weźmiesz takie pieniądze? W końcu mieszkania w centrum miasta są bardzo drogie. Jesteś moim jedynym synem i chcę Ci zapewnić byt.
Argumenty mamy przekonały mnie i zgodziłem się, ale potem żałowałem, że nie skonsultowałem się w tej sprawie ze specjalistą, chociaż nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. Poszliśmy do notariusza, który po usłyszeniu powodu, dla którego poszliśmy do niego, przypomniał mojej mamie, że jej mieszkanie jest własnością przedmałżeńską i mąż nie ma do niego żadnych praw. Chociaż pocieszyło to moją mamę, nie chciała ona zrezygnować ze swojego planu, ponieważ, jak zrozumiałem, chciała również zemścić się na mężu za to, co zrobił z jej mieszkaniem.
Kiedy mój ojciec dowiedział się o prezencie, wywołał skandal. Chciał, żeby moja matka przepisała mieszkanie na niego, argumentując, że jestem jeszcze młody i zrobię coś głupiego, a oni wszyscy zostaną na ulicy. Miałem wtedy, zaledwie dziewiętnaście lat. Ojciec krzyczał, że mogę głupio zaciągać kredyty i takie tam, a windykatorzy wezmą mieszkanie za moje długi. Straszył ją rozwodem, ale moja mama nie ustępowała:
– Ty dałeś swoje mieszkanie córce, a ja synowi, więc wszystko jest sprawiedliwe.
Potem ojciec pogodził się z tym, ale postawił warunek, że musi dać córce samochód, bo dostała mieszkanie na przedmieściach, a syn w centrum, gdzie mieszkania są dużo droższe. Tutaj matka nie mogła już dłużej wytrzymać i przypomniała sobie o byłej żonie ojca, aby i ona mogła teraz martwić się o dobro córki.
Ojciec złożył pozew o rozwód w irytacji i chciał zamieszkać z Anastazją, ale ona powiedziała, że jej mąż jest temu kategorycznie przeciwny – nie chce, aby teść mieszkał z nimi. Tak więc, wszystkie myśli o rozwodzie natychmiast zniknęły z głowy ojca.
Mój tata prawie w ogóle ze mną nie rozmawia. Uważa, że odebrałem mu miejsce.
Myślę, że mama postąpiła słusznie. Zaoszczędziła mi wielu problemów, związanych z przerejestrowaniem i podziałem spadku. Bardzo jej dziękuję.



