Tragedia przyczyniła się do nowego szczęścia w życiu Krystyny. Niespodziewane spotkanie w sklepie przerodziło się w ślub.

Krystyna przyjechała na weekend do swojej babci na wieś. Przez cały dzień pomagała babci w ogrodzie, wyrywała chwasty, nosiła wodę, podlewała grządki. Praca na wsi zawsze zajmuje dużo czasu. Późnym popołudniem Krystynaa poszła do sklepu:

– tylko uważaj na siebie – powiedziała babcia.

– Babciu, no mam już 30 lat. Martwisz się tak, jakbym była uczennicą – odpowiedziała Krystyna. W drodze powrotnej Krystyna spotkała swoją przyjaciółkę z dzieciństwa Kasię z mężem. Dziewczyny rozmawiały, ale było już późno, więc Kasia zaprosiła Krysię w gości jutro wieczorem. Krysia obiecała, że na pewno przyjdzie, wciąż było wiele do omówienia. Następnego dnia Krysię czekało wielkie pranie. Podłączenie pralki we wsi było bardzo problematyczne, więc musiała sama się tym zająź. Wieczorem Krysia była bardzo zmęczona, ale szybko zebrała się i poszła odwiedzić przyjaciółkę. A Kasia już czekała na nią w altanie, z dużym nakrytym stołem.

Przyjaciółki rozmawiały o wszystkim, o swoim życiu, pracy.

– Nie znalazłam nikogo. Pracuję jako fryzjerka w mieście, w weekendy staram się jak najczęściej przyjeżdżać do babci – powiedziała Krysia

. – Och, ale wiesz, że Twój były, Olek,rozwiódł się i wrócił do naszej wioski. Zbudował sobie duży dom, mieszka sam, a każdego dnia jedzie samochodem do miasta. Mówią, że tam pracuje. A sądząc po jego samochodzie – dobrze zarabia.

Po wzmiance o byłym Krystyna nie mogła już o niczym myśleć. Miała Olka ciągle przed oczami. Rozeszli się w bardzo absurdalnych okolicznościach po tym, jak Olek wrócił po wojsku, Krystyna żałowała tego przez te wszystkie lata. Następnego dnia babcia poprosiła o pójście do sklepu po śmietanę. W kolejce Krystyna spojrzała na Olka. Była szczęśliwa, ale i przerażona.

– Krysia, to Ty? Porozmawiajmy.

– Nie – tylko tyle Krystyna zdołała powiedzieć, potem wybiegła ze sklepu i szybko poszła do domu.

Nie potrafiła sobie wytłumaczyć, dlaczego tak się zachowała. Była trochę rozczarowana, że Olek wyszedł za mąż, chociaż teraz jest rozwiedziony, ale Krystyna nadal nie wiedziała, co mu powiedzieć. Wieczorem babcia poczuła się bardzo źle.

– Umieram, wnuczko. Pod materacem są pieniądze – wydaj je na siebie, oszczędzałem przez długi czas.

– Babciu, przestań. Za te pieniądze razem z Tobą pojedziemy pojadę nad morze.

W nocy babcia zmarła. Odeszła spokojnie, umarła we śnie. Krysia nie mogła się uspokoić, walczyła w histerii. Kasia zajęła się pogrzebem, ponieważ Krysia wcale nie była w stanie. Wybiegła na ulicę, wsiadła do samochodu i chciała już wcisnąć gaz, gdy nagle ktoś ją zatrzymał. To był Olek:

– Nie pozwolę, żebyś gdzieś jechała w takim stanie. Daj mi Cię przytulić, Krysiu. Wszystko będzie dobrze. Olek pomógł Krystynie przetrwać najtrudniejsze chwile w jej życiu. Rok później pobrali się.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

15 − 8 =

Tragedia przyczyniła się do nowego szczęścia w życiu Krystyny. Niespodziewane spotkanie w sklepie przerodziło się w ślub.