To się nawet nie podlega dyskusji – Nina będzie mieszkać z nami, to się nawet nie podlega dyskusji …

To nawet nie podlega dyskusji

Nina będzie z nami mieszkać, to nawet nie podlega dyskusji powiedział Zbigniew, odkładając łyżkę na stół. Do kolacji nawet nie tknął, najwidoczniej szykując się na poważną rozmowę. Mamy wolny pokój, właśnie skończyliśmy tam remont. Więc za dwa tygodnie córka się do nas przeprowadzi.

A czy ty o czymś nie zapomniałeś? zapytała Paulina, licząc w myślach do dziesięciu, żeby się nie zdenerwować. Na przykład o tym, że pokój przygotowaliśmy dla naszego przyszłego, WSPÓLNEGO dziecka? Albo że Nina ma matkę, z którą powinna mieszkać?

Pamiętam, że rozmawialiśmy o dziecku Zbigniew pokiwał głową z niezadowoleniem. Miał nadzieję, że żona zgodzi się bez dyskusji i nie będzie trzeba ciągnąć tematu. Ale trudno, to możemy odłożyć na dwa, trzy lata. Tobie jeszcze studia zostały, więc z dzieckiem nie ma pośpiechu. I szczerze, Nina nie chce rodzeństwa. A co do jej matki… Zbigniew krzywo się uśmiechnął zamierzam pozbawić ją praw rodzicielskich. Dla córki nie jest bezpieczne przebywać w jednym domu z tą kobietą!

Córki? Paulina uniosła brwi ze zdziwieniem. Przecież ona ma dwanaście lat! Dorosła dziewczynka, swoją drogą. I w czym niby to zagrożenie? Że nie wolno jej wychodzić po 22:00? Albo że musi odrabiać lekcje pod groźbą odebrania telefonu lub wyłączenia internetu? Jak dla mnie twoja była żona to święta, skoro jeszcze nie sięgnęła po pasek!

Nic nie wiesz wycedził przez zęby Zbigniew. Nina już nie raz pokazywała mi siniaki i wiadomości z obelgami oraz pogróżkami! Nie pozwolę zrujnować córce życia!

Tym właśnie się zajmujesz idąc jej na rękę.

Paulina delikatnie wstała od stołu, zostawiając prawie nietkniętą zupę. Straciła apetyt, a widok naburmuszonego męża powodował tylko ból głowy. Zawsze mówili jej nie spiesz się z małżeństwem! Najpierw pomieszkajcie razem kilka lat, sprawdźcie, czy to ma sens… Ale nie, ona wiedziała swoje! Chciała być szybciej od koleżanek…

Dlaczego znajomi odradzali jej szybki ślub? Powody były trzy: Zbigniew to drugi mąż, starszy od niej o piętnaście lat, i miał już prawie nastoletnią córkę, za którą dałby się pokroić. Osobno to nie brzmiało groźnie, ale razem wręcz katastrofa.

Dwie z tych spraw wcale jej nie przeszkadzały. Wprost przeciwnie ceniła, że mąż jest starszy i już ma rodzinne doświadczenie. Wiedziała z pierwszej ręki, że rozwód odbył się polubownie, a Ala nie miała do Zbigniewa żadnych pretensji.

Ale trzecia sprawa… Nina. Strasznie rozpuszczone i niesforne dziecko, które większość życia spędziło u babci, bo rodzice ciężko pracowali na jej przyszłość. Rozwód ich szczególnie jej nie ruszył dobrze wiedziała, że tata nigdy jej nie zostawi, nawet jeśli ożeni się ponownie. Lecz na nowy związek mamy nie była gotowa.

Nie dość, że ojczym wziął się za jej wychowanie, to jeszcze mama, która zmieniła pracę i częściej bywała w domu, całym sercem wspierała nowego męża.

Godzina policyjna, lekcje, korepetycje bo Nina miała zaległości w większości przedmiotów… To wszystko potężnie ją irytowało. Od małego przyzwyczajona była do spędzania godzin przy telewizorze czy komputerze. Tak ją to denerwowało, że zaczęła wymyślać rozmaite historie, by niepokoić ojca.

Tak, Nina chciała mieszkać z tatą, doskonale wiedząc, że ze względu na jego pracę większość czasu będzie mieć dla siebie. Paulinę zupełnie ignorowała nie miała najmniejszego zamiaru słuchać macocha, która była starsza od niej tylko o dziewięć lat.

I dla trochę więcej wolności była gotowa na wiele.

**********************

Nina przyjeżdża dzisiaj. Przygotuj jej pokój i proszę, nie stresuj jej dziewczyna dużo przeżyła oznajmił Zbigniew, szukając odpowiedniego krawata do nowego garnituru. Gdybym wiedział, że Ala przez faceta zacznie wyżywać się na dziecku Ale co teraz? Czasu nie cofnę.

Czyli naprawdę nie zmieniłeś zdania? Naprawdę chcesz zabrać do nas córkę? Paulina do końca miała nadzieję, że coś mu nie wyjdzie. No i kto będzie za nią patrzył? Ty wracasz do domu najwcześniej o ósmej wieczorem.

Ty będziesz wzruszył ramionami Zbigniew. Nie ma trzech lat, dobrze sobie radzi.

Przecież studia kończę, sam mówiłeś, że muszę się skupić na nauce dziewczyna uśmiechnęła się złośliwie. Niech więc Nina jest cicho i nie przeszkadza w nauce. Mam nadzieję, że potrafi zmywać naczynia i myć podłogi, bo przez dwa tygodnie to jej obowiązek.

Ona nie jest sprzątaczką…

Ani ja przerwała mu Paulina. Skoro u nas zamieszka, będzie pomagać w domu. Ty powinieneś jej ustalić zasady życia razem.

************************

Tato, pozwolisz jej się tak nade mną znęcać? Nawet spotkać z koleżankami nie mogę, a twoja żona zrzuciła na mnie całą robotę domową, sama zadowolona ogląda telewizję!

Paulina przypadkiem podsłuchała tę rozmowę i uśmiechnęła się ironicznie. Jasne, zmusić ją do czegoś prędzej śnieg spadnie w lipcu!

Pogadam z Pauliną, obiecuję. Ale i ty spróbuj się z nią dogadać. Wiem, że ci ciężko, ale nie dam rady ciągle nad tobą czuwać. Spróbuj znaleźć z nią wspólny język, pokaż, że jesteś porządną dziewczynką.

Dobrze, spróbuję mruknęła Nina, rozumiejąc, że tym razem nic nie wywalczy. A to prawda, że kupiłeś jej samochód?

No tak, a co?

A nic! A mnie powiedziałeś, że nie masz teraz wolnych pieniędzy, żeby wysłać mnie na kolonie za granicę! Tak marzyłam o tym wyjeździe…

Sama i tak nie pojedziesz, w końcu masz tylko dwanaście lat, a ja pracuję. W wakacje pojedziemy całą rodziną.

A ja nie chcę całą rodziną! W ogóle mnie nie kochasz, tak?! dziewczynka zaczęła pociągać nosem. Po co więc mnie zabrałeś od mamy? Twojej żonie tylko zawadzam, ty wiecznie zajęty…

Paulina już nie słuchała dalej. Zrozumiała, że Nina dopnie swego. I chodzi nie tylko o wyjazdy. Sprytna dziewczynka zamierza pozbyć się kolejnej kandydatki do tatusiowych pieniędzy. I najwidoczniej jej się uda.

Paulina miała dosyć pretensji męża i podjęła decyzję jeszcze jedna awantura i składa papiery rozwodowe. Na koniec postanowiła uprzykrzyć Ninie radość ze zwycięstwa oznajmi, że po rozwodzie Zbigniew i tak będzie musiał oddawać część pensji. Jako alimenty.

**********************

Tak, Paulina się nie pomyliła wieczór zaczął się od lawiny pretensji. Wysłuchała wszystkiego i spokojnie oświadczyła, że składa papiery o rozwód.

Chcę żyć spokojnie, a nie słuchać o sobie samych przykrości. I ostrzegałam cię, że to zły pomysł, by spełniać każdą zachciankę córki powiedziała, widząc wesoły uśmieszek Niny, po czym szybko sprowadziła ją na ziemię. Ale ty się nie ciesz za bardzo. Bo może być tak, że to ja postawię twojemu tacie ultimatum jeśli chce widywać się z naszym dzieckiem… pogłaskała się po brzuchu …to będzie musiał odesłać cię do mamy. Albo coś podobnego.

Nina próbowała znaleźć słowa oburzenia, a Zbigniew oswajał się z sytuacją, kiedy Paulina zabrała spakowaną walizkę i wyszła z mieszkania. W rzeczywistości nie była w ciąży po prostu chciała wystraszyć złośliwą dziewczynę i dać mężowi lekcję, że do wychowania dziecka nie wystarczą dobre chęci i pieniądze. Bo rodzina to nie tylko spełnianie czyichś zachcianek, ale przede wszystkim wzajemny szacunek, zasady i odpowiedzialność.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewięć + pięć =

To się nawet nie podlega dyskusji – Nina będzie mieszkać z nami, to się nawet nie podlega dyskusji …