Okazało się, że mężowi zlecono pilną podróż służbową do innego miasta, w którym mieszkała jego matka. Nie mógł odmówić, bo po podróży służbowej dostawał dodatek, przez co jego pensja byłaby znacznie większa. Była to kilku miesięczna delegacja. Mój syn miał wtedy zaledwie 5 lat. Tak bardzo tęsknił za tatą, ciągle pytając, kiedy wróci. Wieczorami patrzył na zegarek i czekał, aż iwskazówka dobije do 8, po czym biegł do drzwi, a taty nie było. Potem mąż poinformował, że jednak musi zostać tutaj dłużej, bo wciąż pracują nad nową placówką i nic nie może zmienić w tej sytuacji. Więc pomyślałam, że pojadę do niego.Teściowa jest spokojną kobietą, dogadujemy się razem, więc nic złego nie mogło się stać.
Spakowaliśmy się z synem i pojechaliśmy. Mój syn to także spokojny chłopca. Uwielbia rysować, prawie cały dzień jest tym zajęty. Przyszły artysta nie jest kapryśny. Kiedy jednak przyjechaliśmy na miejsce, zaczęłam zauważać, że teściowa jakoś dziwnie komunikuje się z wnukiem:
– a tutaj źle narysowałeś kwiat. Widzisz, powinien być czerwony, a Ty pomalowałeś go różowo. Źle, jest bardzo źle.
Zdenerwowany dzieciak szedł do stołu i zaczynał od nowa. Wydawało mi się to dziwne, a mój mąż uznał, że tak babcia pielęgnuje dobry gust chłopca. Kiedyś poszłam do sklepu, trochę mi zeszło, a kiedy wróciłam, zobaczyłam mojego syna w kącie, z siniakami.
– Co się stało? Co zrobił mój syn?
– To ja go tak… Nie chciał malować tego, co powiedziałam.
– To tylko z powodu jakiegoś rysunku?! Jesteś nienormalną kobietą.
Wtedy zaczęłam krzyczeć na teściową, dobrze, że mąż wrócił wcześniej z pracy i zaprowadził mnie do sąsiedniego pokoju, bozaraz teściowa miałaby takie same siniaki, jak mój syn. Następnego dnia pojechałam z synem do hotelu. Całkowicie przestałam komunikować się z teściową i nie pozwoliłam na to jej synowi. Mąż rozumiał moje stanowisko. A potem zdarzyło się, że teściowa niefortunnie upadła na działce i złamała nogę w kilku miejscach, nawet nie mogła poruszać się po domu. Mąż wiedział, że nie będę się nią opiekować opiekować, więc zatrudnił opiekunkę. Tydzień później pielęgniarka okradła teściową. Wtedy wszystko wróciło do niej jak bumerang, to całe zło, które przelewała na innych.




