To była fascynująca podróż

Miesiąc temu, moja żona Natalia, pojechała pociągiem do domu swoich rodziców na wsi. Wcześniej zawsze korzystała z autobusu, ale tego dnia komunikacja była przerywana. Natalia pomyślała, że mogłaby poczytać książkę w pociągu, a po drodze podziwiać miejscowe piękno.

Ogólnie rzecz biorąc, żona rzadko korzysta z transportu kolejowego, ale tutaj przypomniała sobie, że tak powiem, swoją młodość. Natalia pięć lat, jeździła na uczelnię pociągiem, tylko ze wsi do miasta. Żona była zmęczona codziennymi dojazdami, więc starała się zapomnieć o tym środku transportu. Od czasów studiów minęło dwadzieścia lat, więc nadszedł czas, by odświeżyć wspomnienia.

Natalia nie żałowała swojej decyzji. Po powrocie do domu, opowiedziała mi o ciekawej i zabawnej sytuacji, która wydarzyła się w wagonie, w drodze powrotnej. Od razu zauważyłem, że moja żona jest w doskonałym nastroju.

– Dlaczego jesteś taka radosna? – Zapytałem.

– Wyobraź sobie, że w moim pociągu to było niezłe widowisko. Kobieta siedząca obok mnie, była bardzo cicha przez całą drogę, wydając jedynie sporadyczne odgłosy – delikatne kaszlnięcia, czasem nieco głośniejsze. Aż pewnego razu, wybuchła takim kaszlem, że wszyscy poczuliśmy niepokój – jest chora, więc lepiej, abu została ją w domu.

– Co ma z tym wspólnego spektakl? – zapytałem.

– Więc słuchaj. – Przerwała mi. – Kiedy dużo kaszlała, przypadkowo puściła brzeg kurtki i nagle wyskoczył kurczak! Niektórzy z nas śmiali się, tak jak ja, a inni oburzali się. Cały przedział łapał kurczaka!

Natalia powiedziała, że nie żałuje, iż pojechała pociągiem:

– Dawno się tak nie śmiałam. Ależ to była świetna zabawa!

Zazdrościłem nawet mojej żonie. Nigdy nie widziałem czegoś takiego, bardzo chciałbym również uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

12 + 18 =

To była fascynująca podróż