Teściowie zabrali nasz prezent ślubny, a mój mąż i ja zostaliśmy na ulicy, ale najgorsze jest to, że jestem w ciąży.

Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy zabierają swoje prezenty z powrotem. Co więcej, dobrze, gdyby to było coś małego i nieistotnego, ale moi teściowie w ten sposób zabrali nam mieszkanie, które dali nam na wesele. Zgodnie ze wszystkimi dokumentami mieli do tego pełne prawo, bo zawsze byli oficjalnymi właścicielami tego mieszkania. Udało nam się jednak już je urządzić i teraz nie mieliśmy dokąd się udać.

W tej chwili ja i mój mąż mieszkamy u moich rodziców. Nie jeste nam tu zbyt ciasno, ale nie chcemy obciążać rodziców w ich własnym domu. Niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży, więc wkrótce będziemy potrzebować więcej miejsca. Mój mąż nie chce nic zrobić wbrew decyzji rodziców i słucha ich pilnie, ale ja myślę o naszej przyszłości. Przeprowadzka do wynajmowanego mieszkania to nie jest perspektywa dla naszej rodziny. Nie będziemy w stanie zgromadzić pieniądze na własne mieszkanie na starość.

A powodem było to, że kilka lat temu, kiedy po prostu się pobraliśmy, teść zarabiał na giełdzie i mógł przynajmniej dać takie mieszkanie każdemu z nas osobno. Jednak miesiąc temu jego akcje straciły na wartości i teraz sprzedaje cały swój majątek, żeby uniknąć bankructwa. Rozumiem, że są trudne czasy, ale po co sprzedawać nasze mieszkanie? Było nam bardzo potrzebne…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzy × 2 =

Teściowie zabrali nasz prezent ślubny, a mój mąż i ja zostaliśmy na ulicy, ale najgorsze jest to, że jestem w ciąży.