Teściowa zawsze chwaliła się bogactwem swojej córki, ale dopiero po jednym przypadku okazało się, że nic nie ma, a koszty szpitala spadają na nas.

W naszej rodzinie, jeśli chodzi o sprawy finansowe, teściowa zawsze dawała przykład swojej najstarszej córki. Na przykład, ona sama znalazła dobrze płatną pracę, kupiła mieszkanie i samochód, a teraz żyje dla własnej przyjemności, podczas gdy syn (mój mąż) jest bezwartościowy i mieszka w mieszkaniu teściowej. Tak, mieszkamy z mamą, ale ciężko pracujemy, aby zaoszczędzić na własne mieszkanie. Co do szwagierki, jest karierowiczką i zamożną kobietą, ale jest okropną osobą. Nigdy nie przyjeżdża do nas, ponieważ ma dzieci, one nie witają się z nami, ponieważ jesteśmy biedakami i nie jesteśmy lepsi od nich.

Ale okazało się, że szwagierka rozbiła swój drugi samochód. Sama była winna kolizji. Samochód zamienił się w wrak, a ona trafiła do szpitala z poważnymi problemami. Nie ucierpiały ważne narządy, ale teraz potrzebuje kosztownych operacji, leków i stałej opieki. Dopiero po wypadku okazało się, że wyolbrzymiała swoje możliwości finansowe. Szwagierka prawie nie ma pieniędzy, całą kwotę wydała na remont domu i samochód, na który rozbiła.

Poza tym przez kilka miesięcy, a może rok, nie będzie w stanie pracować, nawet wstać z łóżka. Wszystko to wymaga ogromnej sumy pieniędzy. Teściowa dzwoni do wszystkich krewnych, prosząc o pieniądze. Wczoraj zadzwoniła do nas, mówiąc, że jesteśmy winni dwieście tysięcy siostrze. Co to znaczy, że jesteśmy winni? A może powinniśmy zapytać? Nie chcemy mieć nic wspólnego z tą kobietą. Dlaczego musimy dać jej nasze zgromadzone pieniądze na mieszkanie, a następnie słuchać jej wyzwisk przez resztę życia? Nie jestem złym człowiekiem, ale wszystko ma swoje granice.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × trzy =

Teściowa zawsze chwaliła się bogactwem swojej córki, ale dopiero po jednym przypadku okazało się, że nic nie ma, a koszty szpitala spadają na nas.