Teściowa zadzwoniła i powiedziała, żebyśmy przyszli do niej jak najszybciej. Bardzo się baliśmy, ale kiedy do niej przyszliśmy, zbledliśmy od tego, co zobaczyliśmy.

Jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Mamy syna. Tak się złożyło, że w naszych rodzinach nie byliśmy najbardziej ukochanymi wnukami, więc żadne z nas nie otrzymało spadku. Kupiliśmy mieszkanie w pobliżu domu teściowej, ale w końcu przeniosła się na wieś, do domu rodziców, żeby tam mieszkać. Zadzwoniła nawet do nas, żebyśmy dołączyli do niej, ale nie było to dla nas opłacalne, ponieważ jest daleko od pracy. Nawet szukała dla nas domu, ale odmówiliśmy. Teściowa zdecydowała, że nam się spodoba. Przez cały ten czas marzyliśmy o posiadaniu własnego domu, ale chcieliśmy żyć w normalnych warunkach, a nie w starym domu, który proponowała teściowa. Znaleźliśmy więc duży dom w pobliżu miasta. Jego zaletą było to, że można było zapłacić kwotę w ratach.

Różnica w cenie między naszym jednopokojowym mieszkaniem a nowym domem była znaczna. Zdecydowaliśmy, że po wpłaceniu odpowiedniej kwoty sprzedamy mieszkanie i dodamy do niej resztę. Już zamierzaliśmy zapłacić drugą ratę, kiedy zadzwoniła do nas teściowa, potrzebując pieniędzy – 300 tysięcy złotych. Okazało się, że rodzice męża budowali saunę i musieli za nią zapłacić. Nie mieli wystarczających środków. Daliśmy teściowej pieniądze, a ona doskonale wiedziała, że mamy własny dom do kupienia i musimy zapłacić za niego drugą ratę. Miesiąc później teściowa zadzwoniła do nas, mówiąc mężowi, żebyśmy się spakowali i przyjechali do niej pilnie.

Jechaliśmy tak szybko, jak tylko mogliśmy, myśleliśmy, że coś jej się stało. Kiedy przyjechaliśmy, zastała nas przy ogrodzeniu. Odprowadziła nas dosłownie pięć metrów od swojego domu i wręczyła nam klucze. Stoimy i nie rozumiemy, co się dzieje. Okazało się, że za 270 tysięcy złotych kupiła nam ten dom. Jesteśmy jej sąsiadami. I tak nasze pieniądze wydała na darowiznę dla nas, zupełnie za darmo. Powiedziała, że chciała dać nam ten prezent. Mąż oczywiście pokłócił się z matką. Nie zamierzamy tam mieszkać. Nawet nie wiemy, co zrobić z tym domem. Co powinniśmy zrobić z deweloperem? Za dwa tygodnie musimy dać mu pieniądze.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

10 + 19 =

Teściowa zadzwoniła i powiedziała, żebyśmy przyszli do niej jak najszybciej. Bardzo się baliśmy, ale kiedy do niej przyszliśmy, zbledliśmy od tego, co zobaczyliśmy.