Teściowa zaczęła kontrolować moje życie, kiedy byłam jeszcze w ciąży, ale prawdziwy horror zaczął się po urodzeniu dziecka.

Kiedy byłam w ciąży, moja teściowa już wtedy wtrącała się ze swoimi radami. Jak prawidłowo przewijać dziecko, jakie pieluchy są potrzebne, jak lepiej karmić piersią – wie, co jest najlepsze dla dziecka. Mówi, że jest mądrzejsza, ma duże doświadczenie z dziećmi. Nie wiedziałam już, gdzie schować głowę, żeby nie słyszeć jej nieproszonych rad. Mówiła, że kiedy się urodzi, to ona wygra, a ja będę błagać ją na kolanach, żeby pomogła mi z dzieckiem.

Już myślałam, jak sprawić, żeby ta kobieta nie wkraczała w moje życie. Urodziłam. Poród był trudny. Teściowa już spakowała torby, żeby się do nas wprowadzić. Była już gotowa, żeby pojechać do naszego mieszkania. Ale grzecznie odmówiłam, powiedziałam, że nie potrzebujemy jej pomocy. Naprawdę ciężko mi było po cesarce, ale nie potrzebowałam pomocy. Syn urodził się i był spokojnym chłopcem, prawie nie płakał. Mój mąż i ja karmiliśmy go na zmianę. Syn bardzo nas uszczęśliwił. Teściowa zadzwoniła do męża, zaoferowała pomoc. Mąż powiedział, że dziecko jest małe, nie oczekujemy gości. Była wtedy trochę urażona. Nie dzwoniła, nie przychodziła do nas. Byliśmy zadowoleni.

Kontakt był utrzymywany przez teścia; dzwonił do nas, on i ja jesteśmy w dobrych stosunkach. Nie chodzi o to, że mamy złe relacje z teściową, po prostu jest nadpobudliwa. Wtrąca się tam, gdzie nikt jej nie prosi. Tak, w tamtym czasie nie chcieliśmy gości. Moja mama też nie przyszła. Syn wkrótce będzie miał sześć miesięcy i postanowiliśmy zebrać krewnych. Zadzwoniłam do moich rodziców, a mój mąż zadzwonił do swoich. Teściowa na telefon mojego męża powiedziała:

– Niech moja synowa zadzwoni i mnie zaprosi. Może znowu nie chce mnie widzieć.

Jakieś przedszkole. Nie chciałam, żeby brała udział w wychowaniu mojego dziecka. W porządku, ma do tego rodziców.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

10 + siedemnaście =

Teściowa zaczęła kontrolować moje życie, kiedy byłam jeszcze w ciąży, ale prawdziwy horror zaczął się po urodzeniu dziecka.