Dzień dobry moi drodzy czytelnicy!
Chciałabym podzielić się z Wami historią jednego z naszych subskrybentów.
Historia będzie opowiadana z pierwszej osoby, która brzmiała tak:
Obecnie jestem w dziewiątym miesiącu ciąży. Razem z mężem, mieszkamy w mieszkaniu teściowej.
Matka męża jest bardzo trudną, powiedziałabym nawet, że straszną osobą.
Od pierwszego dnia, kiedy zamieszkaliśmy razem, ciągle próbowała sprawić, że w oczach mojego męża wyglądam źle.
Kilka razy, nawet musiałam się usprawiedliwiać przed moim ukochanym, bo mieliśmy problem w pracy i musiałam tam zostać do późna, a ona zawsze podsuwała mu artykuły o tym, jak żony zdradzają swoich mężów.
Ostatnia kropla cierpliwości, skończyła się dopiero niedawno.
Oszczędzaliśmy z mężem na własne mieszkanie. Około rok temu, matka mojego męża, pożyczyła od mojej mamy dużą kwotę pieniędzy i obiecała, że zwróci ją w ciągu pół roku.
Po tym czasie, teściowa nie zwróciła mojej mamie ani grosza. Teraz moja mama jest chora i musi kupować drogie leki i poprosiła moją teściową o zwrot pieniędzy.
Na drugi dzień, wróciłam wieczorem z pracy do domu, a teściowa spotkała mnie w progu ze słowami:
– Mój syn powiedział mi, że oszczędzasz na zakup mieszkania.
– Więc? – Zapytałam z oburzeniem.
– Pożyczyłam pieniądze od Twojej matki i musisz je oddać do jutra, powiedziała, że potrzebuje pieniędzy na lekarstwa.
Zdziwiłam się, więc zapytałam:
– Czyli okazuje się, że wziąłeś je i nie ddałaś?
– Jeśli nie oddasz, możesz wynieść się z mojego mieszkania. – Powiedziała teściowa.
Mojego męża nie było wtedy w domu, został wysłany na kilka dni w podróż służbową do innego miasta. Nie miałam gdzie się podziać, więc poszłam spędzić noc u koleżanki.
Następnego dnia rano, zadzwoniłam do męża i opowiedziałam mu o wszystkim. Najbardziej uderzyło mnie to, że powiedział też, że muszę oddać nasze pieniądze jego matce.
Teraz siedzę tu i zastanawiam się, jak mam żyć. Jeśli jestem w ciąży i teściowa nie może mnie wyrzucić na ulicę, to co będzie dalej?
Czy uważacie, że powinnam spłacić dług teściowej czy nie?



