Moja szwagierka zawsze dążyła do zrobienia kariery i zarobienia dużej ilości pieniędzy, co bardzo nie podobało się mojej teściowej, która zawsze na nią naciskała. Teściowa cały czas wymagała dzieci, mówiła, że będzie się nimi opiekować, i tak też robiła. Ale niedługo potem zaczęły się wymówki: problemy ze zdrowiem, pracą. I oto krewni postanowili, że ja powinnam pilnować malucha. Ze szwagierką miałyśmy dobre relacje, ale różne spojrzenia na życie. Dla niej kariera była ważniejsza, dla mnie – rodzina. Starałam się znaleźć równowagę między tymi dwoma trudnymi rolami. Teściowa bardzo martwiła się o swoją młodszą córkę, która miała 31 lat, ale ani męża, ani dzieci. Starsza siostra męża miała za to już męża.
Rozmawiały z sobą za wzajemną zgodą. Teściowa uważała, że dla kobiety ważne jest mieć dzieci i rodzinę, gotować i dbać o życie rodzinne. My z mężem nie wtrącaliśmy się w ich relacje. Kiedy teściowa dowiedziała się o ciąży córki, skakała do sufitu z radości, ale szwagierka chciała przerwać ciążę. Jej matka odmówiła, obiecując zajmować się dzieckiem. Kiedy maluch się urodził, teściowa zaczęła narzekać na złe samopoczucie i poprosiła o opiekę nad dzieckiem bratanka męża. To mi pasowało, bo sama mam młodszych braci i gdy rodzice pracowali, ja się nimi zajmowałam.
Po tym dniu krewni postanowili, że wszelkie troski o dziecko zrzucąą na mnie, ponieważ pracuję zdalnie, a teściowa ciągle narzeka na zdrowie. Przywoziła mi dziecko rano, a wieczorem zabierała. Tak minął miesiąc. Nie zamierzałam już dłużej tego znosić, więc skarżyłam się mężowi. Rozmowa z matką nie wyszła im, rozmowa od razu przerodziła się w kłótnię i teściowa obraziła się na swojego syna. Kiedy szwagierka dowiedziała się, że to ja opiekowałam się dzieckiem, wynająła nianię. Ale teściowa znów była niezadowolona. Jak to możliwe, że jej jedynego wnuka wychowuje obca kobieta? Po całej tej sytuacji nasze relacje z teściową się zepsuły, stałam się dla niej wrogiem. Nie chcę już jej widzieć.


