Walentyna sama wychowywała syna Marka. Mąż ją porzucił zaraz po porodzie i nawet alimentów nie płacił. Postanowił prowadzić wolne, kawalerskie życie. Walentyna na początku miała bardzo trudny czas, musiała znaleźć czas na opiekę nad dzieckiem i zarabianie pieniędzy. Marek wyrosł na dobrze wychowanego i inteligentnego mężczyznę. Po służbie wojskowej i ukończeniu studiów zaczął pracować, a następnie poznał Natalkę. Sam powiedział, że Natalia była dla niego tą jedyną. Walentyna początkowo nie przepadała za dziewczyną, ale nie chciała psuć synowi radości. Jednak to on miał żyć z nią i jemu miała się podobać, a nie z teściowej.
Młodzi wynajęli mieszkanie, a potem Natalia ogłosiła, że chce wspaniałego ślubu, drogiej sukni, limuzyny, trzypiętrowego tortu i wakacji w ciepłym kraju. Marek od razu powiedział, że nie ma tyle pieniędzy i wzięcie pożyczki na ślub jest śmieszne. Musieli oszczędzać na przyjęcie, ale Natalia wciąż przekonywała Marka do zakupu wycieczki. Po powrocie z wakacji, para postanowiła zamieszkać z teściową, żeby szybko zaoszczędzić na własne mieszkanie. Walentyna nie miała nic przeciwko, bo wolała, żeby syn był blisko. Wtedy młodzi zaczęli remontować swój pokój, przenosząc rzeczy teściowej do garażu, nawet nie ostrzegając jej o tym.
Nadchodził dzień urodzin Walentyny, a ona chciała tylko zaprosić najbliższych gości. Jednak Natalia powiedziała, że lepiej nie zapraszać nikogo do domu, bo naruszą to jej prywatną przestrzeń, ale Walentyna nalegała – przecież jest właścicielką mieszkania i ma swoje święto. Goście przybyli, wszyscy bawili się wesoło, częstowali się i składali życzenia Walentynie. Wtedy goście zaczęli pytać Natalię, kiedy zamierzają mieć dzieci.
– Czy można je mieć z taką teściową? Nie zamierzam ryzykować. Trudno mi z nią żyć, nie wyobrażam sobie, jak to będzie z jeszcze z dziećmi.
Walentyns była tak urażona tymi słowami, bo nie zrobiła nic złego Natalii, ale ta specjalnie postanowiła ją zawstydzić. Po tym incydencie Marek często kłócił się z Natalią, a potem całkowicie się rozstali.



