Teściowa poczuła się urażona, że nie pojechałam do niej na urodziny. Cóż, miałam dość poważny powód.

Może dla teściowej to było jej święto i to długo oczekiwane, ale nie dla mnie. Ponieważ to ja muszę przygotować się do tej uczty. Przygotowania na urodziny zaczynają się już kilka dni wcześniej. Zwykle przyjeżdżałam, chodziłam do sklepu po wszystkie produkty, a potem gotowałam przez cały dzień, tak że z powodu gotowania w kuchni było prawdziwe ciepło w środku jesieni. Potem zaczęłam generalne sprzątanie mieszkania. Po gościach musiałam jeszcze umyć ogromną górę naczyń i posprzątać mieszkanie. Rok temu młodszy brat męża się ożenił. Jego żona okazała się świetną kucharką i  poszczęściło mi się w tym sensie.

Teraz zajmuje się gotowaniem, a ja po prostu sprzątam. Chociaż tyle mi łatwiej. Ponieważ kiedy wszystko było na mnie, teściowa nie pomogła. Uwielbiała siedzieć nade mną i tylko mną dowodzić. W tym roku nie udało mi się pojechać na urodziny. Mój mąż chciał zostać ze mną, ale jego matka już zaczęła napad złości. A faktem jest, że nasz pies zachorował. Mój mąż i ja kochamy go jak małe dziecko. Zdarzyło się takie nieszczęście, że trzeba było wykonać operację, a następnie codziennie przewozić go do weterynarza na opatrunki. Pies miał trudności z regeneracją, więc cały dzień byłam przy nim.

Teściowa w ogóle nie rozumie naszych uczuć z mężem. Bardzo się na mnie obraziła. Powiedziała, że z powodu jakiegoś tam psa zostawiłam ją w najważniejsze święto w roku. Powiedziałam, że nie mogę udawać szczęśliwej i siedzieć jak gdyby nigdy nic z gośćmi, gdy mój pies jest chory. Co więcej, nie mogę zostawić zwierzaka w domu samego. Mąż wstawił się za mną. Ale nadal musiał iść do mamy na urodziny. Nie mógł też zostać tam długo. Wszystkie jego myśli były w domu, ze mną i psem. Więc godzinę później wrócił z urodzin. Obiecałam teściowej, że wezwę usługę sprzątania mieszkania, bo sama nie będę mogła przyjść. Teściowa była tak urażona, że powiedziała: „teraz niczego od Ciebie nie potrzebuję”.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedem + piętnaście =

Teściowa poczuła się urażona, że nie pojechałam do niej na urodziny. Cóż, miałam dość poważny powód.