Sama urodziłam się na wsi, a mój mąż pochodzi z miasta. Olaf i ja poznaliśmy się, kiedy przyjechałam na studia. Spotkaliśmy się z Olafem przez rok, a potem poprosił mnie o rękę, chciał się ożenić. Olaf jest jedynym synem matki, bardzo go kochała i zaakceptowała mnie jak swoją własną córkę. Na weselu teściowa podeszła do mnie i cicho powiedziała, że jest oszczędną kobietą, odłożyła trochę pieniędzy, a także ma mieszkanie, które dostała od mamy, więc będziemy mieli gdzie mieszkać w mieście, żebym tylko nie zabrał jej syna na wieś. Zaczęliśmy żyć w mieszkaniu, gdzie urodziła się nasza córka. Moi rodzice mieszkali daleko od nas, więc bardzo rzadko nas odwiedzali.
Moja teściowa bardzo mi pomogła, nawet nie wiem, jakbym sobie poradziła bez niej. Teściowa chodziła prawie codziennie, robiła wszystko w naszym domu, a ja byłam jej wdzięczna za pomoc i życzliwość. Jakoś, kiedy było już chłodno, zauważyliśmy z Olafem, że jego mama chodzi w starych butach. Na ulicy właśnie padał deszcz; Buty teściowej pękły i po niej pozostały mokre ślady, a potem jej kurtka była w dziurach. Zapytałam mamę męża, dlaczego nie kupi sobie nowych butów, a ona powiedziała, że nie ma odłożonych dodatkowych na to pieniędzy, więc oszczędza, aby mieć pieniądze na przyszłość – jest przez to o wiele spokojniejsza. Olaf i ja kupiliśmy buty i ubrania dla jego mamy, zaczęliśmy przywozić jej produkty spożywcze kilka razy w miesiącu, ponieważ widzieliśmy, że mama kupuje wszystko niskiej jakości – produkty promocyjne, czasami data ważności na nich się kończyła.
Rozumieliśmy, że mama zainwestowała pieniądze w nasze mieszkanie, więc zaczęliśmy jej pomagać, ale później zauważyliśmy, że nie przestała oszczędzać na sobie. Nadal kupowała najtańsze produkty niskiej jakości, kiełbasę w dziwnym kolorze, nic się nie zmieniło. Aż pewnego razu odwiedził ją mąż, mama dobrze go potraktowała, a po tej kolacji był w szpitalu przez tydzień. Teściowa bardzo przeprosiła, zrozumiała, że postąpiła źle i sama powiedziała: „Dobrze, że chociaż wnuczka niczego nie skosztowała, bo sama sobie tego nie wybaczyłabym.” Zapewniłam ją, że będziemy się nią opiekować na starość — a ona teraz jest spokojniejsza.



