Teściowa nie pozwala synowej wychowywać własnego dziecka, nie uznaje jej za matkę i sama zajmuje się wnukiem.

Przed narodzinami Wiktora, Eliza była obojętna wobec synowej, ale po ciąży zaczęła wyrażać zbyt dużą troskę, co irytowało samą zainteresowaną, Dorotę. Teściowa udzielała jej niespodziewanych rad odnośnie wychowywania dziecka, co Dorota próbowała odrzucać mówiąc, że nie potrzebuje żadnych dobrych rad. Na odpowiedź teściowej nie trzeba było czekać długo: – słuchaj, Dorota, to mój wnuk, nie będziesz go wychowywać sama. Jesteś młoda i niedoświadczona, jeszcze nic nie wiesz o wychowaniu dziecka. W takich sprawach radzę słuchać moich rad, a nie bezczelnie.

Teściowa uparcie nie chciała słuchać i upierała się, że to jej wnuk i Dorota nie powinna wychowywać go sama. Teściowa kupowała ubrania i zabawki dla wnuka i wywołała awantury za każdym razem, gdy widziała go w innych ubraniach. Za każdym razem Wiktor wracał do matki w niewłaściwych ubraniach, w które ubierała go teściow, ale na pytanie, Gdzie są jego poprzednie ubrania, otrzymywała taką odpowiedź: „już wyrzuciłam śmieci”.

Sytuacja pogorszyła się, gdy Wiktor zaczął chodzić do przedszkola, a teściowa zabierała go do siebie, nie pytając o zgodę Doroty. Teściowa nie respektowała wyborów matki i karmiła Wiktorka rzeczami, na które miał alergię. Dorota była zrozpaczona i zastanawiała się, jak sobie poradzić z tą sytuacją. Czasami wcześniej wychodzi z pracy, aby sama odebrać syna z przedszkola.

Bała się zostawić go samego z teściową. Perswazja i długie rozmowy z teściową nie przyniosły żadnych rezultatów. Dorota nawet rozważała rozwód, ale Eliza zapewniła ją, że pójdzie za wnukiem nawet do innego kraju.

– Nie uciekniesz ode mnie! Dorota szukała porady u przyjaciół, matki, ale nikt nie wiedział, jak jej pomóc. Sama nie miała pojęcia, co robić i jak postępować z teściową.

 

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć − 1 =

Teściowa nie pozwala synowej wychowywać własnego dziecka, nie uznaje jej za matkę i sama zajmuje się wnukiem.