Olga nie utrzymuje dobrych relacji z synową Marzeną. Zawsze jest niezadowolona z czegoś. Niezadowolona, gdy teściowa przychodzi do nich, kiedy tęskni za synem i wnukiem, nie oczekując oficjalnego zaproszenia. Jest też niezadowolona, że nie przyszła, albo coś zobaczyła i wyszła, albo spóźniła się o trzy godziny, tłumacząc to koniecznością parzenia herbaty – tak wiele pracy, wiesz. Jednak wnuk najwyraźniej nie jest aż tak ważny, by rozpraszać się tym, co chce… Olga wyraziła również swoje niezadowolenie z organizowania urodzin wnuka co miesiąc. Wierzy w znaki, które sugerują, że w ten sposób dziecko można sprowadzić na złą drohę.
Tak mówiła i mówiła. Ale czy warto było syczeć na teściową? „Ty, Olga, utknęłaś w XIX wieku. A my żyjemy już w dwudziestym pierwszym.” Ze względu na niezrozumienie między teściową a synową, nierzadko dochodzi do kłótni między mężem a żoną. Szymon nazywa swoją żonę nieodpowiednią. „Obraziłaś się, że twoja mama podarowała zestaw pastelowej bielizny na twoje urodziny, a ty liczyłaś na pierścionek z brylantem? Przepraszam, ale emerytura mojej mamy nie pozwala na takie prezenty. A dlaczego się denerwujesz, że wnuk je tylko owoce? Czy sądzisz, że teraz powinien mieć iPhone’a? No cóż, przyznaję, że jest za wcześnie, aby bawił się telefonem. Czy jesteś niezadowolona, że mama zaprosiła go na urodziny i częstowała tylko puree ziemniaczanym z kotletami? W końcu emerytura nie obejmuje zakupu czarnego kawioru. A może jesteś głodna? Nie? Cóż, dzięki Bogu, że przynajmniej tutaj nie wyrażasz żadnych skarg. Nie jesteś zadowolona, że pomagam matce finansowo? Cóż, w takim razie przemyśl to dobrze, bo będę nadal pomagać. Nie jesteś dla mnie żadnym wyznacznikiem”. A jeśli nie podoba ci się taka sytuacja albo moja matka coś ci przeszkadza, możemy się pożegnać. Kobiety mogą być liczne, ale matka jest tylko jedna! Zrozumiałaś? Pomyśl o tym!”.
Marzena więc pomyślała o rozstaniu…



