Teściowa nie dawała mi spokoju swoimi porównaniami do swojej poprzedniej synowej. A ostatni przypadek doprowadził do tego, że…

Kiedy po raz pierwszy wyszłam za mąż, miałam 18 lat. Myślałam, że będziemy żyć razem na zawsze. W końcu się rozstaliśmy. Drugi raz wyszłam za mąż bardziej świadomie. Mój drugi mąż był podobny do mnie. W separacji, to było jego drugie małżeństwo, tak jak moje. Jedyne, co miał, to córkę. Czasami przychodziła do nas. Mieszkaliśmy z mężem przez trzy miesiące w jego mieszkaniu razem, a potem teściowa przeprowadziła się do nas. Jak mówiła, źle się teraz czuje, jest samotna. Nie miałam nic przeciwko, to matka męża, ona jest jego ukochaną osobą.

Oczywiście wtedy bardzo się pomyliłam. Moja teściowa ciągle mnie porównywała do poprzedniej żony męża. Dobrze, gdybym tylko powiedziała, że nie umiem czegoś gotować, zrozumiałbym. Ale to, co robiła, nie mieściło się w głowie. Wkrótce doczekaliśmy się córki, Gabrysi, a teraz ona też poddawana jest porównaniom. Teściowa robiła to samo z naszymi dziećmi. To było podwójnie bolesne. Ok, mnie to dotyczy, ale dlaczego porównuje dziecko?

– Lileczka od czterech miesięcy mówi „tato”. Co z Twoją, nie rozumiem, nie mówi, nie woła, nic! Tylko płakać potrafi. Lila wyrasta na spokojną dziewczynę. Nie to co Twoja.

Jak sobie poradzić z tymi komentarzami?

Nie mówię jej, że moja poprzednia teściowa była lepsza, prawda? Nie, i nie interesuje mnie to. Wciąż ją obserwuję, a ona za każdym razem kręci nosem. Niedawno przyszła z wizytą córka męża. Jestem dobra w stosunku do dziecka, zawsze cieszę się, gdy je widzę. Występ mojej teściowej rozpoczął się przed gośćmi, gdy przyszła matka dziewczynki.

– Ola, wejdź! To Ola. Pierwsza żona Andrzeja. Moja pierwsza i najbardziej ukochana synowa. Szkoda, że różnimy się od siebie!

Oczywiście mąż wtedy stanął w mojej obronie. Matka jeszcze się na niego obraziła. Dziś wieczorem podjęłam decyzję. Spakowałam swoje rzeczy i wróciłam do mieszkania przyjaciółki. Kocham mojego męża, ale nie chcę już żyć z taką teściową.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 − 2 =

Teściowa nie dawała mi spokoju swoimi porównaniami do swojej poprzedniej synowej. A ostatni przypadek doprowadził do tego, że…