To, co mnie spotkało, to odosobniony przypadek. Ale przede wszystkim plagą tego nieszczęścia jest brak wykształcenia i głupota człowieka. W moim przypadku dotyczy to mojego męża i teściowej. Mój mąż i ja mieszkaliśmy z teściową. Teść zmarł długo przed tym, jak mój mąż dowiedział się o swojej nieuleczalnej chorobie. Tak przepowiedział jasnowidz, ale takich nazywam osoby, które chcą łatwo zarobić na cudzych nieszczęściach.
Kiedy zaszłam w ciążę, teściowa rzekomo chciała dowiedzieć się, czy majątek rodziny nie zostanie przekazany jej mężowi w drodze dziedziczenia dla naszego syna. Jednak ona powiedziała, że nie spodziewam się dziecka jej synu. Oczywiście przekazała te słowa mężowi. A mój mąż, kretyn, uwierzył także w te brednie, które mu opowiedziała matka. Wybuchł skandal, kłótnie, wymówki, w wyniku czego znalazłam się w ciężkim stanie w szpitalu w ciąży. Cała we łzach uciekłam do rodziców, którzy niestety powiedzieli mi, że nie mają ochoty mieć do czynienia z takimi niewdzięcznikami.
Mój syn ma już 3 lata i pewnego razu przeczytałam w gazecie historię pewnej kobiety. Opowiadała ona, że nie pamięta już dokładnie o co chodziło, ale jej teściowa i syn udali się do pewnego starszego mężczyzny w odległej wiosce, gdzie kolejka była dłuższa niż pod sklepami podczas Czarnego Piątku.
Ten starszy mężczyzna powiedział, że syn został przeklęty przez teściową, oskarżając go o spowodowanie na nim krzywdy. Syn wrócił do domu z całą tą negatywną energią, zaatakował matkę żony. Ta sytuacja zrujnowała ich małżeństwo. Później okazało się, że starszy mężczyzna opowiadał takie historie każdemu, kto tylko chciał ich wysłuchać, oskarżając raz teściową, innym razem brata, a jeszcze innym byłego męża i tak dalej.
Wiele rodzin odcięło się od tego starszego mężczyzny… wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne, które później zakończyło się na podstawie odpowiedniego artykułu. Mąż kobiety ukorzył się przed teściową, błagając o przebaczenie. To właśnie to wydarzenie mnie skłoniło do napisania tego tekstu, może mój mąż go przeczyta i dojdzie do pewnych wniosków.



