Julia i Sebastian spotkali się na studiach. To było miłość od pierwszego wejrzenia. Jednak nie spieszyli się z zawarciem małżeństwa. Zgodzili się, że najpierw ukończą studia, będą pracować, kupią mieszkanie i dopiero później wezmą ślub. Po ukończeniu studiów oboje szybko znaleźli pracę z dobrą pensją. Rok później, przy wsparciu rodziców, kupili dwupokojowe mieszkanie. Podczas remontu nowego mieszkania, który miał trwać około dwóch lub trzech miesięcy, młodzi pozostawili pomieszkać u teściowej. Zarówno Olga, jak i Julia z Sebastianem pracowali i wszyscy widywali się dopiero wieczorami.
Praktycznie nie przeszkadzali sobie nawzajem i dogadywali się pokojowo. W weekendy Olga przygotowywała jedzenie na cały tydzień. Gotowanie i smażenie dla teściowej było nie tylko koniecznością, ale także ulubionym zajęciem. Dlatego nie pozwoliła synowej na gotowanie. Wszystko robiła sama. Kobiety nie miały ze sobą konfliktów. Julia była bezpretensjonalna w jedzeniu. Miała jednak jedno ograniczenie – była uczulona na nasiona sezamu. Synowa poinformowała teściową o swojej alergii, ale mimo to potrawy przygotowane z tymi samymi nasionami regularnie pojawiały się na stole. Julia nie mogła zrozumieć, dlaczego teściowa to robi. Na bezpośrednie pytanie Olga niewinnie uśmiechała się i twierdziła, że zapomniała o przeciwwskazaniach.
Julia próbowała gotować dla siebie, ale teściowa nie pozwalała jej wejść do kuchni. Wtedy synowa zdecydowała, że będzie jeść tylko w restauracjach. W końcu teściowskie kulinarne sztuczki znużyły synową, która skarżyła się Sebastianowi, i postanowili przenieść się do własnego mieszkania. Remont jest już prawie zakończony, pozostaje tylko usunięcie drobnych wad. Podczas swoich urodzin Olga Zacharowna zaprosiła przyjaciół oraz syna z synową. Na stole nie pojawiły się żadne potrawy z sezamem, a synowa z przyjemnością zjadła i pochwaliła gotowanie teściowej. Na urodziny młoda para podarowała teściowej beczkę miodu. Jak się okazało, Julia dowiedziała się, że teściowa nienawidzi miodu. To było utarcie jej nosa.



