Teść już o nas zapomniał i dopiero w dniu wypisu ze szpitala dowiedział się się, że mamy dziecko. W końcu mieliśmy „dobry” powód.

Mój mąż ma siostrę Lidię. Rodzice całkowicie ją rozpieszczali i otaczali uwagą od dzieciństwa. Wcześniej mężczyzna nie martwił się tym: przecież jest chłopcem, więc nie musiano mu okazywać żadnych delikatnych uczuć. Jednak z wiekiem ten problem stał się bardziej widoczny. Teściowie w pełni wspierali Lidkę i pomagali jej z dzieckiem. I to pomimo faktu, że Lidia miała męża. Ten mąż był od początku leniwy… No cóż, oczywiście, jeśli rozumiesz, że teściowie pomagają co miesiąc pieniędzmi, po co się męczyć? Więc się rozluźnił i nie musiał się starać. Lidia mogła już iść do pracy, dziecko od dawna chodziło do przedszkola, ale się nie spieszyła. Siedziała na głowie rodziców i z nich korzystała.

To bardzo mnie irytowało w przypadku mego męża. Wszystkie rozmowy z teściową dotyczyły tylko dziecka Lidii. Mój mąż i ja spłacaliśmy kredyt hipoteczny, wszystkie pieniądze w niego zainwestowaliśmy, aby go zamknąć w ciągu kilku lat. Byliśmy bardzo zmęczeni dużą ilością pracy, podczas gdy Lidia była na utrzymaniu wszystkich no i ogólnie żyła sobie na gotowym, miała już własne mieszkanie dziięki swoim rodzicom. Podczas rocznicy rodziców mąż pracował tak dużo, że zapomniał zadzwonić do rodziców z życzeniami. Zapytał mnie, czy dzwonili, odpowiedziałam, że nie było żadnych połączeń. Wtedy mężczyzna postanowił po prostu iść spać. W sieci pojawiły się zdjęcia, na których rodzice męża radośnie świętowali z rodziną Lidii. Mąż zdecydował, że już do nich nie zadzwoni; wspierałam go. W końcu spłaciliśmy cały kredyt hipoteczny i mogliśmy się zrelaksować.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 − dziewięć =

Teść już o nas zapomniał i dopiero w dniu wypisu ze szpitala dowiedział się się, że mamy dziecko. W końcu mieliśmy „dobry” powód.