Nie zawahała się, gdy to napisała. Potem dodała zdanie: „Oddaje z powodu alergii”. Tak dla wyjaśnienia, dlaczego pozbywała się swojego zwierzaka.
A on po prostu siedział i patrzył na nią, oczami pełnymi oddania i bezgranicznej miłości.
Nikt inny już nigdy, nie spojrzałby na nią w ten sposób.
Właśnie wtedy, kiedy go oddawała, zapamiętała oczy psa-przyjaciela, którego zdradziła, bo go oddała.
Będzie kiedyś gorzko płakać, rozmazując łzy na pomarszczonej twarzy, bez śladu dawnej urody. Będzie pamiętać, jak biegł ku niej, jakby nie widział jej od lat, podczas gdy ona wróciła tylko ze sklepu.
Jak ratował ją przed dręczycielami. Jak lizał jej łzy, gdy była smutna. Nie mógł mówić, ale jakby pokazywał czynami: „Wszystko jest dobrze, jestem z Tobą!”.
Ta kobieta mogłaby się teraz wstydzić za zdradę psa o imieniu „Czaruś”.
Był jeszcze szczeniakiem, nawet jeśli był psem to tak się nie robi. Czuły, wierny, rozumiejący wszystkie słowa.
Ta kobieta oczywiście nie była uczulona.
Po prostu poznała mężczyznę, który nie mógł znieść psa. Dokonał wyboru: albo ja, albo pies.
Ona wybrała człowieka, ponieważ się w nim zakochała.
Na ogłoszenie odpowiedziano natychmiast. Tego samego dnia, przyjechała zainteresowana kobieta z chłopcem.
Czaruś siedział skulony w kącie, a kiedy go zabierali, wyciągnął łapkę do swojej pani, jakby chciał krzyknąć:
– Kocham Cię! Nie oddawaj mnie!
Wtedy zaczął głośno skuczeć i szczekać. Nie wiedział co go czeka w nowym domu.
Swoją drogą, piesek miał szczęście. Był bardzo kochany i dobrze mu się żyło.
Nie wiemy, czy pamiętał swoją dawną panią, ale ona pamiętała o nim.
Nie wszystkie zwierzęta mają tyle szczęścia.
Beztrosko oddając zwierzaka, ludzie nie zdają sobie sprawy, że dobre ręce mogą się wcale takimi nie okazać.
A szczeniaki mogą być źle traktowane, albo jeszcze gorzej.
Dlatego nie rozumiem słów: „Oddaję swojego ośmio-miesięcznego psa”. Powód – alergia.
Naprawdę? Przez lata jej nie miała, a teraz jest?
Znam inną historię, gdzie jednemu psu serce nie wytrzymało, bo jego właściciel go oddał. Był biznesmenem, często podróżował i myślał, że psu jest źle, bo nie poświęca mu wystarczająco dużo uwagi.
Ale pies nie przeżył bez niego, nawet jednego dnia. Ten człowiek gorzko płakał i beształ siebie przez całe życie, a jego kariera nie przyniosła mu szczęścia.
Wierne małe serca tych zwierząt były rozdarte, rozłąką i żalem.
Nie można chować się za przeprowadzkami do innych miast lub pracą.
Tam też można zabrać swojego pupila.
Nawet jeśli jest to kosztowne i kłopotliwe, ale można.
Nie odrzucajmy ze swojego życia kogoś, kto kocha nas bardziej, niż samo życie.
Taką miłość mają zwierzęta. One nie będą zdradzać, nie będą oszukiwać, nie będą biegać za pieniędzmi.
Nie obchodzi ich, czy jesteś przystojny lub piękna, czy nie, lub czy odnosisz sukcesy.
Jesteś centrum ich świata.
Nie oddałbyś swojego dziecka, prawda? Bo jest człowiekiem.
Zwierzęta nie zasługują na to, tylko dtaego że mamy ich dość, czy nie mamy dla nich czasu.
Trzeba się dobrze zastanowić, zanim przygarniemy zwierzę pod swój dach.
Nie porzucajcie swoich czworonogów.
Jeśli myślisz o ich oddaniu, przemyśl to jeszcze raz! Jeśli napiszesz ogłoszenie, usuń je. Podejdź do swojego przyjaciala i pogłaszcz go.
Nie popełniaj błędu, za który później będziesz się obwiniać.
Jest taka miłość, która nie jest na sprzedaż, której nie można kupić za pieniądze. Psia miłość!

