Mój brat teraz bardzo rozpacza, ale niestety, tak mu się życie potoczyło. Jeśli masz kilka minut, to przeczytaj proszę jego historię. Moźe będziesz potrafił lub potrafiła mu dać jakąś radę, która pozwoli mu żyć dalej i odmienić zły los? A może lepiej będzie, aby nic się nie zmieniało? To jego historia:
“Ożeniłem się w wieku 27 lat, chyba dosyć wcześnie jak na faceta. Chciałem jednak mieć już rodzinę i czuć się bezpiecznie przy jakiejś kobiecie, ponieważ wcześniej niestety zmarnowałem kilka lat na nieodpowiedzialną kobietę, którą jednak kochałem do szaleństwa i wierzyłem, że gdy poczuje moją troskę i miłość, to się zmieni. Niestety, wcale tak nie było i nam nie wyszło. Poślubiłem totalne przeciwieństwo mojej byłej: moja żona była odpowiedzialna i dojrzała mimo, że była ode mnie 5 lat młodsza. Moja mama była zachwycona tym, że jej syn w końcu porzucił tę rozkapryszoną dziewuchę i znalazł sobie taką ułożoną i cudowną kobietę! Po ślubie wzięliśmy kredyt hipoteczny na dwupokojowe mieszkanie i niemal natychmiast spłaciliśmy większość dzięki pomocy rodziców.
Dwa lata po ślubie urodził nam się synek. Czułem, że jestem niezwykle szczęśliwy. Po narodzinach syna żona była pogrążona w opiece nad nim, a ja zarabiałem na nasze utrzymanie. To szczęście trwało cztery lata. W tym czasie żona wróciła do pracy, a ja awansowałem i łożyłem na naszą rodzinę coraz więcej. Pewnego dnia jednak żona wróciła do domu z pracy i wezwała mnie na poważną rozmowę. Usłyszałem od niej: „Zdradziłem Cię!”. Moja żona wręcz wykrzyczała mi to, a potem kontynuowała: „chcę związać się z tym mężczyzną, bo go szaleńczo kocham” Przykro mi, że tak to wszystko się potoczyło, ale takie jest życie i wiele osób się rozwodzi; a ja nie chcę Cię już oszukiwać. Lepiej będzie, żebyśmy się rozstali!”. Spakowała swoje rzeczy, gdy nasz syn spał. Na odchodne powiedziała, że będzie płaciła alimenty. Uzgodniliśmy również, że nasz syn nie powinien póki co znać powodu naszego rozstania, więc będziemy udawać, że mama wyjechała na zagraniczny kontrakt, ale wróci tak szybko, jak to możliwe.
Po roku trochę się uspokoiłem. Moja była żona regularnie odwiedza syna, przynosi mu prezenty i słodycze, a syn próbuje zatrzymać go w domu. Wciąż go okłamujemy wymyślając kolejne wymówki. Syn dorasta, ale wkrótce zacznie wszystko rozumieć i coś podejrzewać, więc oszustwo wyjdzie na jaw. Jak mam żyć?”.



