— Tania? — Żanna nie spodziewała się zobaczyć siostry byłego męża na progu. Dziewczyna była przemoczona do suchej nitki, woda spływała z jej długich włosów.

Kasia? Zosia nie spodziewała się ujrzeć siostry swojego byłego męża na progu. Dziewczyna była przemoczona do suchej nitki, woda spływała z jej długich włosów.

Zaczęło lać, gdy już byłam w drodze. Rzeczy mam przemoknięte, muszę je wykręcić Mogę wejść?

No cóż Wejdź. Zosia zdawała sobie sprawę, że Kasia pokonała sporą odległość: jej dom znajdował się w zamkniętym osiedlu, na odległej ulicy, około piętnastu minut piechotą od głównej bramy. Jak Kasia odnalazła jej dom i jak w ogóle dostała się na teren osiedla to była zagadka.

Napijesz się ze mną herbaty? Kasia strząsnęła wodę z policzka i otarła rozmazany tusz pod oczami.

Najpierw się osusz. Zosia podała jej papierowe ręczniki. Podłoga nie znosiła wilgoci, a mokre adidasy Kasi zagrażały świeżemu remontowi.

Dzięki.

A teraz powiedz, po co przyszłaś?

Potrzebuję pieniędzy.

I co ja mam z tym wspólnego? Nie pożyczam nikomu.

Wiem, nie proszę. Przyszłam, żebyś pomogła mi znaleźć pracę. Zrobię wszystko. Cokolwiek! Byle tylko płacili Wiem, że twój nowy mąż ma sieć hoteli. Poproś go, żeby mnie wziął

Masz jakieś doświadczenie?

Tak! Kasia skinęła głową. Pracowałam w kawiarni.

Jako co?

Jako menedżerka Powinnam pracować jako menedżerka, ale na razie zatrudnili mnie jako kelnerkę! Prawie mnie awansowali.

Jak długo pracowałaś?

Około dwóch miesięcy. Dwa tygodnie w jednym miejscu, tydzień w drugim a z trzeciego wyszłam wczoraj. Nie dogadałam się z dyrektorką.

Zosia spojrzała na Kasię ze zdumieniem.

Zdajesz sobie sprawę, że z takim życiorysem nikt cię nigdzie nie zatrudni?

Jak to? Trzy różne kawiarnie! Mam ogromne doświadczenie!

Skakanie z miejsca na miejsce nie dodaje ci wartości, wręcz przeciwnie.

No to co mam robić? Naprawdę potrzebuję pieniędzy Kasia spojrzała na Zosię i rozpłakała się.

Po co ci te pieniądze? I czemu myślisz, że zarobisz je właśnie tutaj?

A gdzie indziej? W naszej zapadłej dziurze, gdzie są tylko trzy domy?!

Życie w Warszawie jest drogie, mieszkania drogie Gdzie się zatrzymałaś?

Najpierw u koleżanki, potem u brata, ale mnie wyrzucił Ma nową kobietę, nie pozwoliła mi z nimi mieszkać.

Tak? Zosia zmarszczyła brwi. Wspomnienie o byłym mężu wywołało w niej nieprzyjemne uczucie.

Zrobił się chamski i wredny z tą swoją! Chciałam u niego zostać, ale ta jędza mnie wyrzuciła! Zosiu, pomóż mi? Nie mam się do kogo zwrócić, tylko do ciebie

Nie mogę nic obiecać, bo sama nie pracuję, więc nie mogę ci załatwić pracy.

Ale jesteś kobietą! Masz wpływ na męża poproś go, żeby mi pomógł, przez znajomości

Nie obiecuję nic. To zależy, jakie ma wolne stanowiska. Mój mąż jest teraz w delegacji, wróci dopiero pod koniec tygodnia.

Dziękuję! Wiedziałam, że jesteś dobra, nie jak ta wiedźma Zosiu, kochanie, mogę zostać na noc? Proszę Kasia złożyła ręce na piersi. Widzisz, jak leje! Zaraz się ściemni, a ja nie mam pieniędzy na powrót.

Jak tu dotarłaś?

Autostopem

Wow Zosia zrozumiała, że wysłanie dziewczyny samej na drogę w nocy byłoby niebezpieczne. Choć Kasia była dla niej zupełnie obcą osobą, Zosia poczuła litość i pozwoliła jej zostać w pokoju gościnnym. Dobrze. Ale jutro rano musisz wyjść. Nie lubię darmozjadów.

Okej Kasia się rozpromieniła. Rozciągnęła się na łóżku i przyglądała nowoczesnej lampie, pięknym tapetom i drogim zasłonom.

U nas na wsi nikt nie ma takich rzeczy Zosia ma szczęście, że złapała bogatego męża Muszę znaleźć takiego! Wtedy wszystkie moje problemy się rozwiążą! marzyła Kasia.

Miała nadzieję, że dostanie jakąś ciekawą posadę, pozna bogatego i wolnego mężczyznę, wyjdzie dobrze za mąż, jak w romansach. Ale Kasia nie rozumiała, że bogaci mężczyźni nie zwracają uwagi na takie dziewczyny jak ona. I że dziewiętnastolatka bez doświadczenia nie zostanie zatrudniona na wysokie stanowisko.

Dokładnie to powiedział mąż Zosi, Wojtek, gdy wrócił z delegacji.

Nie wiem, jak mogę pomóc. Mam tylko jedno wolne miejsce dla Kasi.

Jakie?

Takie, które jej się nie spodoba.

Mówiła, że jest gotowa na wszystko doprecyzowała Zosia.

Naprawdę? W takim razie niech przyjdzie jutro o 6:30. Jeśli tak bardzo chce pracować, to będzie zatrudniona.

Kasia szybko odnalazła nowoczesny budynek biurowy sieci hoteli. Choć spóźniła się przyszła o 9:00. Ale nie czuła się winna miała ważne usprawiedliwienie: autobus się zepsuł.

Budynek zrobił na niej wrażenie.

Wchodząc po schodach, marzyła wyobrażała sobie, jak wchodzi do biura jako żona dyrektora lub przynajmniej jego asystentka.

Na pracę Kasia nawet się specjalnie wystroiła: założyła niewygodne buty na wysokim obcasie, krótką spódniczkę i top przypominający moskitierę.

Szło jej ciężko obcas co chwila wpadał w szczeliny, kilka razy o mało nie upadła. Na szczęście nie było daleko.

Kasia nagle otworzyła drzwi i wpadła na ochroniarza.

Dokąd pani idzie? zmierzył ją wzrokiem.

Do pracy!

Ma pani przepustkę?

Nie mam przepustki.

To pomyliła pani drzwi. Tym wejściem wchodzą tylko osoby z przepustkami.

Takie jak ja nie potrzebują przepustek. Kasia zadarła nos. A pana jutro zwolnią. Nie poznaje pan ważnych osób!

Ochroniarz spojrzał na Kasię i roześmiał się. Chciał jej powiedzieć, że w takim stroju powinna stać na trasie i łapać kandydatów na męża. Ale nie zdążył.

Dzień dobry, panie Wojtku wyprostował się.

Witam, Janku przywitał się Wojtek, spojrzał na Kasię i skrzywił się. Chciał powiedzieć ochroniarzowi, żeby usun

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 + szesnaście =

— Tania? — Żanna nie spodziewała się zobaczyć siostry byłego męża na progu. Dziewczyna była przemoczona do suchej nitki, woda spływała z jej długich włosów.