Marta z Anetą zawsze była w dobrych stosunkach. Aneta nazywała Martę córką, a synowa teściową matką. Nic nie zapowiadało katastrofy, jednak ze względu na charakter Anety nie można było jej uniknąć. Aneta urodziła się w tym samym roku, w którym zakończyła się wojna, kiedy wszyscy pracowali długo i ciężko. Była córką odnoszącego wówczas sukcesy mężczyzny – Stanisława Bojarskiego, którego znali wszyscy w ich mieście. Ojciec bardzo kochał córkę, spełniał wszystkie jej zachcianki, niczego jej nie odmawiał, ale obok tej wolności wychowywał córkę jako miłą, odpowiedzialną i silną osobę. W wieku 20 lat Aneta zakochała się w Dariuszu i zamieszkali razem w sąsiedniej wiosce, pozostawiając za sobą rodzinę i dom dziewczyny.
Wychowanie odegrało decydującą rolę w dalszym losie Anety. Dariusz był odpowiedni dla swojego teścia. Pięknie, szybkimi krokami wspinał się po szczeblach kariery, pozwalał żonie na wszystko, ale także nie pozwalał jej na duży wzrost apetytu. Ale Aneta nie była daleko w tyle: zarówno w przypadku ojca, jak i męża prowadziła łagodną politykę – bez kłótni i skandali osiągnęła spełnienie wszystkich swoich pragnień, po prostu niezauważalnie nim manipulowała. Kiedy Marta przybyła do domu Anety, musiała zaakceptować swoje zasady i warunki. Każdego ranka teściowa Marty wstawała o 6. O 7 chodziła po domu, próbowała się czymś zająć, ale o 7 zrozumiała, że bez rozmówców będzie się jej nudzić. Wtedy Aneta po prostu słodko krzyczała na całe gardło:
– Dziewczyny, już dzień na zewnątrz, wstajemy, uśmiechamy się!
„Dziewczyny” to synowa i córka Anety, 16-letnia Julia, która po krzykach matki chowała głowę pod poduszką i spała dalej. Cóż, Marta… była gościem w czyimś domu. Musiała wstać i iść zabawiać teściową. Marcie były też obce nawyki gastronomiczne teściowej. Mogła wyrzucić całą pajdę chleba, ponieważ nie spodobał jej się jego zapach, lub ugotować całą gęś, gdy nikt nie je mięsa w domu. To był nawyk Anety od młodości. Marta pochodziła ze skromnej rodziny. W jej rodzinie było zwyczajem brać tyle, ile trzeba i nie marnować jedzenia. Więc Aneta przeżyła tak kilka lat. Stopniowo zaczęła złościć się na teściową za jej pochopne zachowania.
Marta dostała po babci mieszkanie na obrzeżach miasta. Dokładniej to mieszkanie miała z siostrą, ale ta mieszkała z mężem w jego domu, jednak mimo tego mieszkania nie oddała za darmo. Marta poprosiła siostrę o pozwolenie na przeprowadzkę do ich mieszkania i oczywiście się zgodziła. A kiedy zgłosiła chęć przeprowadzki z mężem Anecie, od razu zareagowała pozytywnie na tę decyzję, ponieważ sama rozumiała, że w 2-pokojowym mieszkaniu wszyscy są blisko siebie, za blisko. Tak więc Marta i jej mąż wyprowadzili się od teściowej. Ich relacja nie pogorszyła się ani trochę, ale wręcz przeciwnie, wzmocniła się, ponieważ teraz nie denerwowały się na siebie z powodu codziennych drobiazgów i często spotykali się przy okrągłych stołach.


