Tak właśnie postąpiłam, kiedy w kieszeni mojego męża Marka znalazłam dwa vouchery na rejs po Bałtyku…

Tak właśnie postąpiłem, gdy w kieszeni żony znalazłem dwa vouchery na rejs po Bałtyku. Na jednym z nich widniało nazwisko innego mężczyzny.

Poznałem moją Kasię na przystanku autobusowym w Warszawie. Akurat zgubiła klucze, wyciągając portfel, a było już ciemno i nie mogła ich znaleźć. Pomogłem jej odszukać klucze. Podziękowała mi serdecznie. Okazało się, że jechaliśmy tym samym autobusem.

Odprowadziłem ją wtedy pod klatkę. Zaczęliśmy się spotykać i po pół roku wzięliśmy ślub. Kasia twierdziła, że zakochała się we mnie od pierwszego wejrzenia. Nasze życie było spokojne i pełne szczęścia. Tak minęły trzy lata, aż żona dostała nową pracę. Szybko zauważyłem, że zaczęła się zmieniać, ale nie chciałem robić scen. Myślałem, że tylko mi się wydaje. Aż pewnego dnia Kasia oznajmiła, że wyjeżdża na dwa tygodnie w delegację do Gdańska.

Wówczas żona poszła wziąć prysznic. Uznałem, że wypiorę jej spodnie i wtedy natknąłem się w jej kieszeni na dwa bilety na rejs statkiem. Na jednym z nich było imię jakiegoś mężczyzny. Uświadomiłem sobie, że mnie zdradziła i zniszczyła moje zaufanie oraz miłość.

Zalała mnie fala złości i poczułem, że muszę się odegrać. Przecież bardzo ją kochałem i ufałem bezgranicznie. Nic nie powiedziałem Kasi. Zadzwoniłem do mojego kolegi ze studiów, Piotra, z którym zawsze miałem świetny kontakt, i poprosiłem o pomoc. Razem z Piotrem wybraliśmy się tego samego dnia do miejsca, gdzie żona planowała być ze swoim kochankiem. Na oczach wszystkich udawaliśmy parę zakochanych. Kiedy Kasia mnie zobaczyła, natychmiast podeszła i zaczęła mi robić wyrzuty, że ją zdradzam. Odpowiedziałem jej:

Myślałaś, że możesz mnie oszukać, a ja będę cię wiernie czekał? Szybko znalazłem kogoś, kto doceni moją szczerość!

Obok stał Grzegorz, kochanek mojej żony. Był zupełnie zaskoczony. Wyszło na jaw, że nawet nie wiedział, że Kasia jest zamężna. Okazało się, że zdradziła nie tylko mnie, ale i jego. Wkrótce rozwiedliśmy się. Nie potrafiłem jej wybaczyć.

Pół roku później ożeniłem się z Piotrem i odnalazłem prawdziwą radość. Kasia i Grzegorz się rozstali Grzegorz nigdy nie wybaczył Kasi, że zatajała przed nim, iż była mężatką…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście + 12 =

Tak właśnie postąpiłam, kiedy w kieszeni mojego męża Marka znalazłam dwa vouchery na rejs po Bałtyku…