Mam siedmioletniego syna i na tle jego wychowania moja żona i ja mamy prywatne konflikty. Oskarża mnie, że nie zajmowałem się wychowaniem dziecka, ale wcześniej był mały i potrzebował tylko opieki matki, a nie wychowania ojca. Ale teraz można z nim porozmawiać, coś wyjaśnić. Ale teściowa i żona wkładają swoje pięć groszy, wychowują go na beksę. Wkrótce pójdzie do szkoły: czy nadal będzie tak wrażliwy? Przed jedzeniem mój syn jest zawsze pytany, co chce jeść. Jego babcia musi wymyślić opcje, a matka zaczyna go prosić o zjedzenie tego lub innego dania.
Bardzo często tworzy się dla niego osobne menu. W moim rozumieniu takie wybredne podejście do jedzenia jest niedopuszczalne. Pierwsze danie jest dla niego naturalnie przygotowywane osobno, ponieważ kategorycznie odmawia jedzenia warzyw, w szczególności cebuli i marchwi. To już nie jest troska-to żart. Pewnego dnia uderzyłem go w plecy i wiesz, zjadł wszystko i dwa razy więcej niż zwykle. Kiedy się nim opiekowałem, zrobiłem mu dobre śniadanie, jajka na twardo i pokroiłem kiełbaski z chlebem. Zaczął płakać, że nie może jeść i potrzebuje cienkich kawałków. Więc wziąłem i wyrzuciłem wszystko. Potem nie lubił herbaty, ponieważ, widzisz, chciał kakao, a nie herbaty. Wylałem herbatę. Oczywiście zjadł jajka z wielką przyjemnością. Razem ze mną rano robił rozgrzewkę, sprzątał dom, kiedy byłem zajęty kolacją.
Naprawiliśmy też samochód i wszystko działo się bez łez i napadów złości. Żona nie akceptuje moich metod wychowawczych, podałem jej wiele argumentów, że w takim tempie wychowa maminsynka, a nie męża. Potem mówią, że nie ma orawdziwych mężczyzn, a to same matki psują synów. Kiedyś wziąłem cukierki ze sklepu i zaoferowałem je synowi. Żona, widząc to, ciągle mi zarzucała, że nie można mi powierzyć dziecka. Moja teściowa zamierza rzucić pracę, aby eskortować syna do szkoły, ponieważ jego plecak jest ciężki. Zastanawiam się, czy ona też pójdzie z nim do służby, aby nosić jego amunicję wojskową? W ogóle nie chcą, aby poszedł do wosjka. Matki, obudźcie się, psujecie synów! Co mam zrobić w takiej sytuacji? Podzielasz też moje zdanie, prawda?


