Szymon chciał tylko wykupić udział wuja w mieszkaniu babci, ale zrobił to w taki sposób, że Szymona nienawidzą wszyscy krewni.

Szymon i Natalia mieszkali w mieszkaniu swojej babci, Olgi. Niedawno babcię stracil. Miesiąc temu Szymon odwiedził syna jej brata, Andrzeja. Chciał zaproponować swojemu wujkowi wykupienie jego udziału w mieszkaniu babci. Jednak rozmowa się nie udała. Andrzej z jakiegoś powodu zwyzywał Szymona i wyrzucił go ze swojego mieszkania. A wczoraj Olgaudała się w ostatnią podróż. Na stypie Szymona posadzonoz boku od żony i innych krewnych. Rodzina wyraźnie nie poparła jego propozycji wobec Andrzeja.

Szymon czuł się niekomfortowo w takiej sytuacji i przy pierwszej nadarzającej się okazji opuścił restaurację. Przy drzwiach nabrał pełnego powietrza i skierował się do parku. Wieczorem wrócił do domu. W kuchni siedziała żona, teściowa i brat Natalii, Andrzej.

– Szymon, nie myślisz, że powinniśmy porozmawiać? – zwróciła się do niego teściowa.

Nastała chwila ciszy.

– Chyba już za późno. Chodźmy spać. – powiedziała Natalia, żona Szymona.

Teściowa i jej brat zostali tam na noc. Następnego dnia rano Szymon udał się do pracy. Po powrocie teściowa i jej brat wciąż przebywali w mieszkaniu. Szymon poszedł do kuchni, nalał sobie zupę i zabrał się za kolację. Wkrótce żona wróciła.

– Szymon, moja mama i ja przemyślałyśmy to i zdecydowałyśmy się sprzedać mieszkanie babci. Jedną trzecią dochodów oddamy wujkowi, tak jak chciała babcia.

– Chcesz mi powiedzieć, że nic nie znaczę, jeśli nawet nie zadałeś sobie trudu, aby mnie zapytać?

– Zgłaszam się do rozmowy. Nie mogę być z osobą, która spowodowała odejście mojej babci.

– Helena, wytłumacz mi, głupku, jak to możliwe, że moja chęć wykupienia udziału od Twojego wuja mogła spowodować to wszystko? Chciałem tylko, aby mieszkanie pozostało dla nas. Widziałaś, jaki był mój związek z Olgą. Byliśmy dość bliscy. Tak myślę, nieprawdaż? Nie wiem, co twój wujek zrobił, co ci zrobił, ale nie uważam, że to ja jestem przyczyną odejścia Twojej babci. Proponuję zrobić sobie przerwę w związku. Bez rozwodu. Uważam, że miesiąc wystarczy, abyś Ty i mama mogły spokojnie przemyśleć to wszystko.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jedenaście − 2 =

Szymon chciał tylko wykupić udział wuja w mieszkaniu babci, ale zrobił to w taki sposób, że Szymona nienawidzą wszyscy krewni.