Szokująca ciąża Beaty z Wrocławia – rodzina nie akceptuje jej miłości do nauczyciela z Gwinei i obaw…

Kiedy Zofia dowiedziała się, że spodziewa się dziecka, w całym domu zapanował zamęt. Jej rodzina oniemiała z niedowierzania, nie potrafili zaakceptować faktu, że zdecydowała się na życie z człowiekiem, który ich zdaniem nie będzie częścią jej świata zbyt długo.

Zofia pochodziła z Poznania zwyczajna dziewczyna z sąsiedztwa, wychowana przez matkę i ojczyma, który choć nie był jej ojcem, dawał jej poczucie bezpieczeństwa i ciepła. Ich mieszkanie zawsze tętniło zaufaniem, akceptacją i troską. Zofia skończyła liceum z przeciętnymi wynikami i stanęła przed decyzją co dalej, zwłaszcza że bariera językowa była dla niej ogromną przeszkodą w dostaniu się na wymarzone studia.

W końcu zdecydowała się na korepetycje z angielskiego. Znalazła ogłoszenie Kamila był to Polak, który po kilku latach za granicą wrócił do kraju i oferował lekcje języka w przystępnej cenie. Na pierwszych lekcjach szło jej opornie, była nieśmiała i spięta, ale z biegiem czasu zaczęła darzyć Kamila coraz większą sympatią. Wkrótce stali się nierozłączni, a ich uczucie rozwinęło się poza granice zwykłej przyjaźni.

Bomba wybuchła, gdy Zofia oznajmiła, że jest w ciąży. Rodzina była zszokowana, nie mogli się pogodzić z myślą, że ich córka będzie wychowywać dziecko z człowiekiem spoza najbliższego kręgu, jakiego sobie wyobrażali. Przestraszyli się, że dziecko będzie „inne” i że Zofia zostanie sama z problemami w codzienności, na którą nie byli przygotowani.

Nieoczekiwanie Kamil musiał wyjechać na Śląsk do pracy, ale mimo odległości nie opuszczał Zofii ani na chwilę telefonowali do siebie i rozmawiali przez komunikator, przygotowując się wspólnie na przyjście na świat swojej córki. Przyszedł dzień, w którym na świat przyszła mała Basia, a atmosfera w rodzinie Zofii tak bardzo się zagęściła, że młoda mama zdecydowała się wyjechać do Katowic, by móc tam żyć z Kamilem.

Nowe życie nie było jednak łatwe. Zofia i Kamil zmagali się z obcym dla siebie miastem, czuli się przytłoczeni obcością i tęsknotą za domem. W końcu podjęli decyzję o powrocie do Poznania, gdzie po czasie narodziła się ich druga córka, Jagoda. Jednak mimo upływu lat, rodzina Zofii nie chciała ich zaakceptować, a Zofia nie zamierzała poświęcić swojego szczęścia, by spełnić oczekiwania bliskich. Z nadzieją spoglądali w przyszłość, planując wyjazd do Kanady, gdzie, jak wierzyli, nikt nie będzie ich oceniał za wybory i miłość, która ich połączyła.

W salonie, przy cichym świetle lampy, Zofia siedziała wtulona w Kamila, głaszcząc delikatnie śpiącą Basię. Na jej twarzy mieszała się nadzieja z lękiem, a w tle rozbrzmiewało ciche, nieustanne tykanie zegara, odliczające czas do ich nowego życia.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × trzy =

Szokująca ciąża Beaty z Wrocławia – rodzina nie akceptuje jej miłości do nauczyciela z Gwinei i obaw…