Szczęście przychodzi do tych, którzy w nie wierzą i czekają

Szczęście przychodzi do tych, którzy w nie wierzą i na nie czekają

W ósmej klasie, podczas szkolnej zabawy noworocznej, Weronika uciekła z Darkiem. Chcieli pobyć sami, gdy nagle zaczął padać gęsty śnieg wielkie płatki wirowały w powietrzu, jakby ktoś rozdarł poduszkę wypełnioną puchowymi piórami.

Darek wziął dłonie Weroniki i przyłożył je do swoich ust. Były lodowate, więc ogrzewał je własnym oddechem. Przyjaźnili się od dzieciństwa, ale teraz ich relacja wkroczyła w nowy etap. Oboje czuli, że dzieciństwo minęło, choć nie wiedzieli dokładnie, kiedy. Byli jednak razem i mieli nadzieję, że to już na zawsze.

Boże, jak dawno to było myślała Weronika. Gdzie teraz jest Darek?

Miała trzydzieści dwa lata i nigdy nie wyszła za mąż. Jej życie potoczyło się inPewnego dnia, gdy już uwierzyła, że szczęście do niej wróciło, Darek stanął w drzwiach ich domu z biletami do Włoch, mówiąc: Teraz nadrobimy wszystkie te stracone lata.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × jeden =

Szczęście przychodzi do tych, którzy w nie wierzą i czekają