Pamiętasz, jak mówią, że szczęście przychodzi do tych, którzy w nie wierzą i czekają? W ósmej klasie, podczas szkolnej zabawy sylwestrowej, Kinga uciekła z Darkiem. Chcieli być sami, a tu nagle zaczął padać ogromnymi płatami śniegu jakby ktoś rozdarł pierzynę wypełnioną puchami łabędzi. Śnieg leciał i leciał.
Darek wziął dłonie Kingi i przyłożył je do swoich ust. Były zimne, a on ogrzewał je swoim oddechem. Znali się od dziecka, ale teraz ich relacja nabrała nowego wymiaru. Dorastali, oboje czuli, że dzieciństwo minęło, choć nie wiedzieli dokładnie, gdzie się podziało. Mieli jednak siebie. Mieli nadzieję, że to już na zawsze.
Boże, jak dawno to było myślała Kinga. Gdzie teraz jest Darek?.
W wieku trzydziestu dwóch lat wciąż nie wyszła za mąż. Jej los odmieniła matka, Halina. Gdyby nie ona, życie Kingi potoczyłoby się inaczej.
Kinga była zwykłą dziewczynką lubiła zabawę, bieganie, skakanie, a jej najwierniejszymi przyjaciółmi byli Darek i Anka. Darek od pierwszej klasy nosił za nią plecak, pomagał z matematyką, bronił przed psami i chłopakami. Sam mieszkał w domu, gdzie ojciec pił, często wyrzucał żonę z synem, więc nocowali u Kingi.
Halina pytała matkę Darka: Wiesiu, dlaczego to znosisz? Rozwieś się z nim, to nie jest życie.
Żyję dla syna odpowiadała Wiesława.
Czy można tak żyć, gdy Darek widzi to na co dzień? Czego nauczy się od ojca?. Ale Wiesława tylko wzruszała ramionami.
Po takich rozmowach Halina mówiła córce: Kinga, po co ty się z Darkiem zadajesz?.
Mamo, on jest najprawdziwszym przyjacielem, odważnym i dobrym broniła go Kinga.
Jak dorośniesz, zobaczysz. Będzie takim samym pijakiem i awanturnikiem jak ojciec. Innych chłopaków nie ma?.
Ale Kinga nie słuchała i biegła do Darka. Był jej najwierniejszym przyjacielem. Razem wychowywali w sobie hart ducha pływali na głęboką wodę (Kinga nie pływała zbyt pewnie, ale on zawsze ją asekurował), stawali na stromych urwiskach, raz nawet o mało nie spadli.
Z czasem ich przyjaźń tylko się umacniała. Sąsiadka Anka też często się z nimi przyjaźniła, ale gdy podrośli, spodobał jej się Michał z równoległej klasy, więc zaczęła się oddalać. Kinga i Darek to rozumieli.
W ósmej klasie, po Nowym Roku, Kinga złamała nogę w niefortunnym upadku. Złamanie było tak poważne, że trafiła do szpitala na długo.
Halina płakała: Córko, jak to możliwe? Zostaniesz kaleką na zawsze.
Kinga postanowiła wyzdrowieć. Przysięgła sobie, że wstanie, zdjęcie gips. Nawet lekarz powiedział Halinie, że jej córka jest niezwykle zdeterminowana. Wkrótce Kinga zrobiła pierwszy krok, potem kolejne najpierw na kulach, później z laską.
Odwiedzali ją koledzy ze szkoły, nawet wychowawczyni. A Darek? Przynosił jej codziennie pierogi z kapustą, malinowy dżem, książki, które uwielbiała.
Gdy wyszła ze szpitala, wciąż utykała. Lekarz radził Halinie, by zmieniła klimat i wyjechała z córką.
Jedziemy na południe, do mojej siostry Marii. Morze pomoże ci dojść do siebie.
Mamo, nie chcę! Tam nie mam przyjaciół, tu jest moje wszystko. Ale Halina nie słuchała.
Przenieśli się do nadmorskiej wioski, gdzie mieszkała siostra Haliny.
Pożegnanie z przyjaciółmi było trudne. Darek był zrozpaczony, Kinga też.
Nieważne, co się stanie, Kinga, nie zapomnij o mnie. Ja ciebie na pewno nie zapomnę. Będziemy pisać Darek mocno ją przytulił i pocałował w usta. To był ich pierwszy prawdziwy pocałunek.
Na nowym miejscu Kinga od razu napisała do Darka i Anki, ale listy nie dotarły. Halina zadbała, by córka nie miała kontaktu z Darkiem. Kinga myślała, że przyjaciele ją zdradzili.
W nowej szkole nie przyjęli jej dobrze. Dzieci były okrutne przezywali ją Kuleją. Kinga nie miała przyjaciół, tylko książki. Często myślała o Darku, była na niego zła.
Po szkole poszła na studia. W czasie sesji Halina wyjechała w rodzinne strony może celowo wybrała ten termin, by Kinga nie mogła jechać?
Gdy wróciła, od razu powiedziała: Zapomnij o tym zdrajcy, Darku. Jest żonaty, ma dziecko.
Kinga była zdruzgotana. Została nauczycielką angielskiego, chodziła z laską, wstydziła się. Kto by mnie pokochał z taką ułomnością? myślała, choć była piękna.
Pewnego dnia z matką kupiły stary dom, wymagający remontu. Dały ogłoszenie. Odpowiedział Stefan, trzydziestolatek z złotymi rękami.
Zauważyła, że patrzy na nią inaczej.
Córko, on cię lubi. Daj mu szansę. Darek dawno cię nie chce namawiała Halina.
Kinga w końcu się zgodziła. Zamieszkali razem, Stefan robił remont, w końcu oświadczył się.
Ale pewnego dnia zapukała kobieta z policjantem. Okazało się, że Stefan miał żonę i troje dzieci, uciekł od nich. Został aresztowany.
Kinga straciła wiarę w ludzi. Gdy Halina ciężko zachorowała, wyznała: Przepraszam To moja wina. Układałam z siostrą na poczcie, by twoje listy do Darka i Anki nie wychodziły. Bałam się, że wyjdziesz za niego.
Kinga zamarła. Czy to prawda, że Darek jest żonaty?.
Nie wiem. Gdy byłam tam, on i jego matka już się wyprowadzili.
Kinga napisała do Anki, podała numer. Anka zadzwoniła, zaprosiła ją na swój ślub.
Przyjedź, mam dla ciebie niespodziankę!.
Wesele było huczne. Kinga wyszła przed dom kultury, usiadła pod brzozą. Nagle zobaczyła wysokiego mężczyznę. To był Darek.
Kinga! Witaj! przytulił ją mocno.
Darek Tania mówiła o niespodziance.
Mnie też roześmiał się. Mieszkam z mamą niedaleko. Zawsze miałem nadzieję, że się odnajdziemy Jesteś wolna?.
Tak.
Ja też.
Pojechali do jej domu, odwiedzili jego matkę Wiesławę, która ich pobłPo roku wzięli cichy ślub, a gdy Kinga zaszła w ciążę, Darek przysiągł, że ich dziecko nigdy nie pozna smutku, który oni przeżyli, i odtąd żyli tak, jak zawsze marzyli – w spokoju i miłości.



