Syn przyprowadził do domu swoją wybrankę – jest prawie w moim wieku, ma małą córeczkę i chce z nami …

Kilka dni temu mój syn przyprowadził do naszego domu swoją nową dziewczynę. Jest tylko kilka lat młodsza ode mnie, może cztery albo pięć. Okazało się, że mój syn zakochał się w kobiecie praktycznie w moim wieku i poważnie rozważa wspólne życie. Co więcej, dowiedziałam się z zaskoczeniem, że ona ma małą córeczkę.

Przywitaliśmy je serdecznie. Najważniejsze dla mnie jest szczęście syna, więc sama też czułam się spokojna, ale musiałam się komuś zwierzyć. Kiedy wyszli, od razu zadzwoniłam do mojej przyjaciółki Marioli, którą nazywam moją „tabletką na nerwy”. Mariola zawsze jest przy mnie niezależnie od sytuacji, wspiera i daje mi dobre, sprawdzone rady. Opowiedziałam jej o wszystkim i poprosiłam, by doradziła mi, co powinnam zrobić.

Rozmawiałyśmy długo pewnie rozmawiałybyśmy jeszcze dłużej, gdyby mój syn nie wrócił do domu. Przyszedł i chciał ze mną poważnie porozmawiać. Bałam się, że znów zaskoczy mnie czymś, czego nie przewidziałam. „Mamo, chciałbym, żeby ona z córką zamieszkały z nami” powiedział.

Kompletnie zbiło mnie to z tropu, ale odpowiedziałam tylko: dobrze, niech zamieszkają. Syn od razu się ucieszył i poszedł przekazać jej wieści.

Nie mogłam odpędzić od siebie jednego pytania czy ona naprawdę kocha mojego syna? Może po prostu wie, że mamy duże mieszkanie w centrum Krakowa i że nasza rodzina jest dobrze sytuowana czy to możliwe, że tylko z tego powodu się trzyma go tak blisko?

Z tą myślą poszłam spać. W nocy przyśnił mi się mój zmarły mąż, który powiedział mi: „wszystko będzie dobrze”. Rano, gdy się obudziłam, pomyślałam sobie, że mój syn nie jest przecież głupi, potrafi podejmować własne decyzje, a jeśli coś się nie uda, sam to naprawi.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzy × 2 =

Syn przyprowadził do domu swoją wybrankę – jest prawie w moim wieku, ma małą córeczkę i chce z nami …