Światło w Ciemności

**Światło w Ciemności**

**Rozdział 1: Rozstanie**
Wynoś się stąd, niewdzięcznico! wrzeszczała matka, wypychając Katarzynę za drzwi.
Dziewczyna ledwo utrzymała równowagę. W oczach matki widziała nienawiść, która bolała bardziej niż słowa.
Nie wracaj! Nie chcę cię więcej widzieć! krzyknęła, zatrzaskując drzwi.
Katarzyna stała na progu, jak sparaliżowana, czując, jak jej serce pęka na tysiące kawałków.
Mamo, przysięgam, to nie ja on próbowała tłumaczyć, ale nikt już nie słuchał.

Jej ojczym, pijany i obrzydliwy, próbował ją wykorzystać. Gdy Katarzyna powiedziała o tym matce, ta nie uwierzyła. Dla niej dziewczyna tylko chciała zniszczyć jej nowy związek. Dlatego bez wahania wyrzuciła ją z domu.

**Rozdział 2: Tułaczka**
Samotna, błąkała się po brukowanych uliczkach małego górniczego miasteczka, prosząc o jałmużnę. Zimne powietrze przenikało ją do kości, a głód osłabiał. Mężczyźni patrzyli na nią wzrokiem, od którego czuła się brudna, zwłaszcza ci pijani. Wiedziała, że są najgorsi.

Godziny wlekły się niemiłosiernie. Głód stał się nie do zniesienia. Czuła się niewidzialna, jakby świat o niej zapomniał. Gdy zbliżały się Zaduszki, myślała o tacie. Pamiętała, jak za jego życia dom wypełniał się chryzantemami i świecami. W tym roku matka na pewno niczego nie przygotuje.

**Rozdział 3: Ołtarz**
Z tym, co zabrała uciekając w tym zdjęciem ojca postanowiła sama zrobić ołtarz. Z zebranych przy drodze kwiatów i wyżebranych resztek suchego chleba i nadpsutych owoców ułożyła małą ofiarę pod starym drzewem. Klęcząc przed zdjęciem, wybuchnęła płaczem.
Tato, jeśli mnie kochasz, zabierz mnie do siebie szepnęła drżącym głosem.
Wiatr muskał jej włosy, jakby ktoś niewidzialny głaskał ją po głowie. Wyczerpana, zasnęła przy ołtarzu.

**Rozdział 4: Objawienie**
Obudziła się o świcie. Głód nie minął, więc zjadła resztki ofiary, choć nie smakowały. Ruszyła dalej, szukając czegoś w śmietnikach.

Nagle zobaczyła matkę. Biegła, płacząc. Zanim Katarzyna zareagowała, kobieta przytuliła ją mocno.
Wybacz mi, córeczko łkała. Nie wierzyłam ci ale dziś w nocy zobaczyłam.

Katarzyna patrzyła na nią, nieufna. Matka mówiła dalej, głosem pełnym rozpaczy:
Zostawiłam go pijanego, jak zawsze Poszłam spać. Nagle usłyszałam krzyki. Zbiegłam na dół i zobaczyłam unosił się w powietrzu, rzucany o ściany! Krzyczał: Nie zabijaj! Przyznaję, chciałem ją wykorzystać! Potem runął na podłogę. Był martwy. Wtedy usłyszałam głos nie z tego świata. Powiedział: Wyjdź i znajdź córkę, bo jeśli nie, następnym razem zabiorę cię do piekła.

Katarzyna zadrżała, ale gniew ustąpił, widząc matkę tak złamaną. Przytuliły się. Wtedy postanowiła wybaczyć.

**Rozdział 5: Powrót**
Zanim weszły do domu, Katarzyna spojrzała w zachmurzone niebo.
Dziękuję, tato wyszeptała.

W domu wciąż czuć było obecność ojczyma. Matka obiecała, że nie pozwoli mu wrócić.
Porozmawiam z nim sama powiedziała stanowczo.

**Rozdział 6: Konfrontacja**
Tej nocy matka stanęła przed ojczymem. Katarzyna słyszała jej gniew:
Nigdy więcej nie dotkniesz mojej córki! Jeśli nie odejdziesz, wezwę policję!

Po chwili matka wróciła, wyczerpana, ale pewna siebie.
Już go nie ma przytuliła Katarzynę.

**Rozdział 7: Leczenie**
Dni mijały, a rany powoli się goiły. Razem przygotowały ołtarz na Zaduszki, wspominając ojca.
Zrobimy to razem powiedziała matka. Dla niego.

Katarzyna uśmiechnęła się, czując nadzieję.

**Rozdział 8: Nowe Tradycje**
W Zaduszki miasteczko ożyło. Śmiały się i płakały, opowiadając o tacie. Katarzyna czuła się silniejsza.

**Rozdział 9: Przyszłość**
Z czasem Katarzyna wróciła do szkoły. Matka, choć wciąż walczyła ze swoimi demonami, wspierała ją. Nauczyły się rozmawiać i ufać. Dom znów wypełnił się śmiechem.

**Rozdział 10: Nowy Początek**
Rok później patrzyły na ołtarz, lśniący w słońcu.
Dziękuję, tato szepnęła Katarzyna.
Zawsze będziemy razem odpowiedziała matka.

Katarzyna uśmiechnęła się, gotowa na nowe wyzwania. Nawet z najciemniejszej nocy można wyjść ku światłu, jeśli trzyma się razem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście + 10 =

Światło w Ciemności