Starsza synowa ostrzegła młodszą, że ich teściowa jest rtyranką, ale inna miała dość swojego rozumu i postąpiła inaczej

Magdalena sama wychowała dwóch synów. Najstarszy syn już dawno ożenił się i założył rodzinę, ale kobieta nie mogła się przypodobać synowej. Renata była bardzo apodyktyczna i bezczelna i nie pomagała swojej teściowej w niczym. Obrażała ją, mówiła, żeby nie wtrącała się ze swoimi radami, ale dzięki Renacie ożenił się również najmłodszy syn Magdaleny. Synowa przedstawiła brata męża swojej koleżance z pracy, Indze. I zanim przedstawiła nową synową teściowej, Renata ostrzegła ją, że ta wydaje wszystkim polecenia, wszędzie wsadza  swój nos, więc nie powinna się jej dawać. Jeśli Inga pozwoli jej na wszystko, wejdzie jej na głowie.

Ale co Renata by nie mówiła o swojej teściowej, Inga ją polubiła. Magdalena była miękką i łagodną kobietą. Uwielbiała udzielać rad, ale nie były one daremne. Wszystkie rady były odpowiednie i miłe, ale Renataa i tak była kategorycznie źle nastawiona. Po ślubie Inga szanowała teściową i słuchała jej rad. W końcu teściowa była inteligentną i doświadczoną gospodynią.

– Dodaj trochę cukru do barszczu! – Poradziła jej Magdalena.

– Barszcz jej się nie podobał! Stara mamra! – Komentowała sytuację Renata.

– Nie, co prawda okazało się kwaśne, ale cukier wszystko naprawił – odpowiedziała Inga.

Po urodzeniu dziecka Inga posłuchała również rad swojej teściowej na temat wychowywania dzieci. Synowa musiała już iść do pracy. Ale nie było nikogo, kto mógłby opiekować się dzieckiem. Magdalena wtrąciła się ze swoją radą: „Jeśli zatrudnisz nianię, daj jej jasne zalecenia, co może robić, a czego nie”. Ale Ing nie posłuchała i wpuściła do domu pierwszą napotkaną osobę – zwykłą studentkę, bez doświadczenia i wykształcenia, ale zgodziła się siedzieć za grosze. Ale po kilku tygodniach zadzwoniła cała we łzach do teściowej. Tak zwana niania przez całą dobę trzymała dziecko w wózku, nie karmiła go ani nie zmieniała pieluch.

Co więcej, czasami zostawiała dziecko w domu samego. Później odkryto, że ta studentka również ich okradła. Niektóre sukienki Ingi były poplamione. Okazuje się, że nosiła jej stroje bez pytania. Teściowa obiecała pomóc. Znalazła dobrą nianię. Kiedy teściowa zmarła, Inga długo się smuciła. Mimo to była jasną i życzliwą osobą.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 + 8 =

Starsza synowa ostrzegła młodszą, że ich teściowa jest rtyranką, ale inna miała dość swojego rozumu i postąpiła inaczej