Gdy tylko usłyszała czyjeś kroki, Kamila błyskawicznie usunęła wiadomość, w której nadawca wyznawał, jak bardzo tęskni i nie może doczekać się kolejnego spotkania, po czym odłożyła telefon na nocną szafkę, gdzie leżał wcześniej.
Kamila raz po raz odczytywała wiadomość, która przyszła na telefon męża, i nie mogła uwierzyć, że to nie sen, a czysta prawda. Jej mąż, jej opoka i nadzieja, jej ukochany Krzysztof, znów ją zdradzał.
I niechby chociaż z jakąś młodą, piękną dziewczyną o modelnej urodzie, jak bywało wcześniej tym razem jego kochanką została kobieta o piętnaście lat od niego starsza.
Gdy tylko usłyszała kroki, Kamila błyskawicznie usunęła wiadomość i odstawiła telefon.
Krzysztof wszedł, pogwizdując. Dziś wszystkim pracownikom wypłacono pokaźną premię, co oznaczało, że będzie mógł kupić żonie prezent na rocznicę ślubu, a także wybrać się nad morze z Kasią.
Wspominając Kasię, mężczyzna uśmiechnął się marzycielsko. Wcześniej miał wiele kochanek: młode dziewczyny, rozwódki, a nawet mężatki, ale takiej jak Kasia jeszcze nie spotkał. Kasia była jego koleżanką z pracy.
Kobietą była pulchną, ale jak się ubierała, jak zachowywała w towarzystwie, jak mówiła A jaka była, gdy zostawali sam na sam. Szkoda tylko, że wiek robi swoje, ale póki była kobietą w pełni sił, zamierzy



