Słuchaj, Natalio Stefanówno, nie zamierzam żyć z twoim synem, więc mu to przekaż – oświadczyła Świetlana.

**Dziennik osobisty**

Natalko Stanisławo, nie będę już żyć z twoim synem, przekaż mu to powiedziała Weronika.

A z kim ty będziesz żyć? Komu jesteś potrzebna z dzieckiem? Jakoś nie widzę kolejki książąt za twoim płotem mruknęła teściowa.

Weronika pakowała rzeczy córki. Swoje już włożyła do torby niewiele, tylko najpotrzebniejsze. Resztą zajmie się później.

Jej ruchy były spokojne i metodyczne włożyła do torby ciepły kombinezon Zosi w myślach postawiła ptaszka. Spakowała buty kolejny ptaszek.

Nie płakała już, nie przeżywała wystarczyła jej jedna bezn

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewiętnaście − 10 =

Słuchaj, Natalio Stefanówno, nie zamierzam żyć z twoim synem, więc mu to przekaż – oświadczyła Świetlana.